Jakub Artych
Jakub Artych| 

Zaskoczył wszystkich. Probierz wiedział, co robi

0

Nikt na niego nie stawiał - nikt poza Michałem Probierzem. Trener reprezentacji Polski wypuścił Tarasa Romanczuka w wyjściowym składzie na mecz z Holandią (2:1), a ten rozegrał naprawdę dobre spotkanie, zaskakując wszystkich kibiców i ekspertów.

Zaskoczył wszystkich. Probierz wiedział, co robi
Nikt nie spodziewał się go w składzie Polski. Jest chwalony przez eksperta (GETTY, SOPA Images)

Spotkanie z Holandią było dla piłkarza Jagiellonii czwartym występem dla reprezentacji Polski. Zadebiutował jeszcze za czasów Adama Nawałki i w marcu 2018 roku zagrał w towarzyskim meczu z Koreą Południową. Na swój kolejny występ w narodowych barwach musiał czekać sześć lat.

Romanczuk pojawił się na boisku w dogrywce finałowego meczu baraży do Euro 2024 z Walią, a potem w towarzyskim meczu z Ukrainą.

Dosyć niespodziewanie Romanczuk znalazł się w pierwszej jedenastce w meczu z Holandią (1:2). Mimo iż został zmieniony na początku drugiej połowy, to eksperci chwalili go za jego grę w tym spotkaniu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Raport z Hamburga. "Spotkanie mogło być rozstrzygnięte po kwadransie"
Był uważany za zawodnika, który nie będzie nadążał za szybszymi holenderskimi piłkarzami. Tymczasem był to bardzo dobry i trafny wybór trenera Probierza - powiedział Igor Lewczuk na temat Tarasa Romanczuka.

Euro 2024. "Holandia powinna prowadzić 7:1"

Niewiele brakowało, a Euro 2024 zaczęłoby się bardzo dobrze dla reprezentacji Polski. Podopieczni Michała Probierza postawili się bardzo mocnej Holandii. Prowadziliśmy 1:0, oddaliśmy wiele strzałów na bramkę rywala, ale ostatecznie przegraliśmy 1:2.

Biało-Czerwoni pomimo porażki zyskali szacunek wielu kibiców. W kraju zapanował optymizm przed kolejnym spotkaniami. Nie wszyscy jednak uważają, że starcie z Holendrami było wyrównane.

W belgijskiej telewizji VRT ekspertem był Youri Mulder. To były reprezentant Holandii i zawodnik m.in. FC Twente oraz Schalke 04 Gelsenkirchen. Jego zdaniem mieliśmy mnóstwo szczęścia, że już po pierwszej połowie nie było pogromu. Tak komentował mecz w przerwie.

Holandia powinna prowadzić 7:1. Stworzyła sobie mnóstwo okazji, z których powinny paść bramki. To najważniejsza część gry w piłkę. Na pewno nie było nudno, ale Holandia musi wygrać. Trzeba wykorzystywać te szanse. Memphis Depay miał dwie 'setki' - przyznał Mulder.
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić