Poszedł na zakupy do Biedronki. Nie mógł uwierzyć, kiedy zobaczył ceny ryżu
Klienci Biedronki są zirytowani nietypowymi etykietami na produktach. Sprawiają one, że trudno jest zrozumieć, co ile tak naprawdę kosztuje. Oczy ze zdumienia przecierał nawet znany ekonomista Rafał Mundry. - Cenówka to nie sudoku do rozwiązania. Ani "Pan Tadeusz" do czytania w sklepie. Czy ktoś na głowę upadł? - pytał.