Były premier Francji dostał fuchę w... rosyjskiej firmie. Właściciele to dobrzy znajomi Putina
Francois Fillon, były premier Francji, dostał stanowisko w zarządzie rosyjskiej firmy Sibur - największego w Europie Wschodniej koncernu petrochemicznego. Zaledwie pół roku temu trafił do innej rosyjskiej firmy z tej branży. Kreml nie ukrywa, że kiedy Fillon był premierem, miał "raczej dobre" relacje z prezydentem Władimirem Putinem.