Setki paczek, a w nich majtki. W ramach protestu zasypali nimi premiera
Bielizna jest mało istotna. Tak uznał rząd Francji, który zamknął na początku kwietnia wszystkie małe sklepy sprzedające majtki, staniki i inne bieliźniarskie produkty. W odwecie dostał nieoczekiwane "prezenty".
Michał Krawiel