Ostrzegają przed prowokacją Putina. Kreml chce wywołać strach

Europa coraz częściej mierzy się z tajemniczymi sabotażami i próbami zakłócania działania kluczowej infrastruktury. Zdaniem "The Atlantic" za częścią tych operacji stoi Rosja. Cel Kremla ma być prosty: wywołać strach i zwiększyć presję na Zachód.

Putin Attends International Military-Technical Forum 'Army 2022' In Kubinka
KUBINKA, RUSSIA - AUGUST 15: (RUSSIA OUT) Russian President Vladimir Putin (L) waves as Defence Minister Sergei Shoigu (R) looks on during the opening ceremony of the International Military Technical Forum 'Army 2022', on August 15, 2022, in kubinka, outside of Moscow, Russia. Putin hailed on Monday the Russian military's action in Ukraine, which has triggered the massive Western sanctions, and thanked Moscow's allies for their support. (Photo by Contributor/Getty Images)
ContributorOstrzegają przed prowokacją Putina. Kreml chce wywołać strach
Źródło zdjęć: © Getty Images | Contributor#8523328
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Według analizy w "The Atlantic" Rosja stawia na wojnę hybrydową i dywersje zamiast otwartego starcia z NATO.
  • Autor łączy wzrost liczby incydentów w Europie z gorszym dla Rosji okresem na froncie w Ukrainie oraz rosnącą rolą Europy we wsparciu Kijowa.
  • W tekście pojawiają się też ostrzeżenia analityków o możliwości prowokacji wobec NATO.

W ostatnich tygodniach Rosja miała wyraźnie zwiększyć skalę działań dywersyjnych w Europie. Dziennikarz "The Atlantic" Andrew Rvkin ocenia, że Kreml może w ten sposób próbować wywierać presję na państwa NATO i osłabiać ich wsparcie dla Ukrainy. Według jego analizy Rosja może celowo eskalować napięcie, jednocześnie unikając otwartego konfliktu z Sojuszem.

Autor zwraca też uwagę na ostrzeżenia amerykańskiego wywiadu dotyczące możliwego rosyjskiego ataku na NATO w perspektywie od tej jesieni do 2029 r. Jednocześnie Moskwa może uznawać działania hybrydowe za wygodniejsze narzędzie. Dywersja, sabotaż czy cyberataki pozwalają bowiem uderzać w przeciwników przy mniejszym ryzyku bezpośredniej konfrontacji.


WIDEO
Rozpoczął się strajk maszynistów. "Bardzo uderzy w pasażerów"


Według Rvkina tego lata Rosja nie osiągnęła zakładanych celów w Ukrainie. Rosyjskie wojska utknęły na polu walki, a ukraińskie drony coraz częściej atakowały cele znajdujące się daleko za linią frontu. W tym samym czasie w Europie odnotowano więcej aktów dywersji. Zdaniem autora może to być element szerszej strategii Kremla, której celem jest zwiększanie presji na zachodnie społeczeństwa i podważanie ich gotowości do dalszego wspierania Ukrainy.

Europa jest dziś dla Ukrainy jednym z najważniejszych źródeł pomocy finansowej. W ocenie Kremla oznacza to większe zaangażowanie państw Zachodu w wojnę. Dodatkowo Ukraina rozwija bazy produkcyjne i przemysł obronny w kilku europejskich krajach, m.in. w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Holandii, Norwegii, Szwecji, Francji, Rumunii i Hiszpanii.

Rosyjskie służby specjalne są – jak wskazuje autor – "niemal na pewno" zdolne do przeprowadzania ataków na europejskim terytorium. Zachód ma jednocześnie przygotowywać się na różne scenariusze eskalacji. Wśród rozważanych możliwości wymieniane są m.in. ograniczone wejście w rejon Bałtyku, utworzenie "strefy rażenia" z użyciem dronów oraz strategiczna blokada Morza Bałtyckiego.

Analitycy ostrzegają przed prowokacją wobec NATO

Jak podkreśla Rvkin, dotychczasowe działania hybrydowe nie zatrzymały dostaw broni, pieniędzy i danych wywiadowczych dla Ukrainy. Zdaniem autora ich celem może być jednak coś innego – wywieranie presji na zachodnie społeczeństwa.

Dzięki niedrogim środkom, jednorazowym operatywnikom i stałemu strumieniowi niepokojących przecieków, Kreml przygotowuje miliony zachodnich obywateli do pełnoskalowej wojny przeciw Europie – pisze autor w "The Atlantic".

W materiale przywołano również wcześniejsze analizy ekspertów z Institute for the Study of War, według których ewentualny rosyjski atak na Europę może nastąpić szybciej, niż zakłada zachodni wywiad. Z kolei "The Globalist" ostrzegał przed możliwością groźnej prowokacji wobec NATO, która mogłaby zostać wykorzystana przez Kreml jako uzasadnienie dla kolejnej fali mobilizacji.

Wybrane dla Ciebie