Reanimowali ją w autobusie. Bliscy z pilnym apelem. "Chodzi o życie Karoli"
Dramatyczne chwile rozegrały się 24 kwietnia w warszawskim autobusie. Młoda pasażerka nagle straciła przytomność, a jej serce przestało bić. Dzięki natychmiastowej reakcji kierowcy rozpoczęto walkę o jej życie. Dzień później w sieci pojawił się apel o krew. "Błagam, zgłoście się, chodzi o życie Karoli" – apelują bliscy.