Sadysta wyprał kota w pralce. Zwierzę zdechło
Tak mógł postąpić tylko prawdziwy potwór bez serca. Robert Lay (32l.) z Heywood w Rochdale (Anglia) złapał kota swojej sąsiadki, jak gdyby nigdy nic włożył go do pralki, a następnie włączył maszynę na największe obroty. Bezbronne zwierzę zdechło. Sprawca stanął przed sądem. Wiemy, jaki wyrok otrzymał.