"Ekstremalnie trudna". Lekarze pół roku walczyli o życie ciężarnej
W Katowicach interdyscyplinarny zespół medyczny przez pół roku prowadził skomplikowaną terapię ciężarnej z aplazją szpiku. Ich zaangażowanie zaowocowało narodzinami zdrowej córeczki 36-latki i bezpiecznym przeszczepieniem szpiku.
Najważniejsze informacje
- Lekarze z Katowic wspólnie prowadzili leczenie kobiety z rzadką chorobą.
- Ciężarna Aldona Sendal przebywała w izolatce przez siedem miesięcy.
- Zaraz po porodzie, kobieta przeszła przeszczep szpiku od dawcy niespokrewnionego.
Walka o życie matki i dziecka
W Katowicach zespoły dwóch szpitali przez siedem miesięcy prowadziły skomplikowane leczenie 36-letniej Aldony Sendal. Kobieta była w ciąży, gdy zdiagnozowano u niej rzadką chorobę zwaną aplazją szpiku. Choroba ta powoduje, że szpik kostny niemal całkowicie przestaje produkować komórki krwi. Jak podała Polska Agencja Prasowa, leczenie wymagało stałych przetoczeń krwi, a pacjentka większość czasu spędziła w izolatce. Z powodu ciężkiej niedokrwistości i niskiego poziomu płytek krwi, stan Aldony Sendal był wyjątkowo trudny.
– To była pacjentka ekstremalnie trudna - podkreślił prof. Grzegorz Helbig, kierownik Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego w Katowicach.
Leczenie kobiety wymagało współpracy hematologów i położników z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Katowicach. Jak wyjaśnił dr Tomasz Zieliński, największym wyzwaniem było doprowadzenie ciąży do bezpiecznego zakończenia. Ciąża zakończyła się w 37. tygodniu porodem zdrowej dziewczynki.
Przeszczep szpiku ratunkiem
Po urodzeniu dziecka okazało się, że choroba nie ustępuje. Konieczne było przeszczepienie szpiku kostnego od dawcy niespokrewnionego, który został znaleziony w międzynarodowym rejestrze. Profesor Helbig zaznaczył, że proces był skomplikowany, ale udało się go przeprowadzić dzięki szybkiej i precyzyjnej interwencji.
Po wypisaniu ze szpitala Aldona pozostaje pod obserwacją specjalistów z poradni transplantologicznej i przyjmuje leki immunosupresyjne. Lekarze ocenili rokowania jako dobre, jednak potrzeba jeszcze kilkunastu miesięcy obserwacji, aby w pełni ocenić skuteczność przeszczepu.