Wegańskie słodkości. To naprawdę da się zjeść
Pyszność bez jaj
Kiedyś wegetarianizm był w Polsce czymś dosyć egzotycznym, ale teraz nawet babcia i dziadek wiedzą, na czym polega bezmięsna dieta. Ledwo w szkolnych stołówkach kucharki przestały proponować wegetarianom warzywne zupy na rosole z kurczaka, a popularny stał się weganizm. Dieta złożona wyłącznie z produktów roślinnych ma coraz więcej zwolenników.
BEZ JAJ to jednoosobowa cukiernia, której wegańskie wypieki rozchodza się w poznańskim lokalu Vege Pizza jak świeże bułeczki. Na naszą prośbę Agata Wilkowska zrobiła sobie krótką przerwę w gotowaniu, umyła ręce i odpowiedziała na kilka pytań dotyczących jej kariery kulinarnej.
o2: Czemu nie poprzestałaś na wegetarianizmie?
Agata: Wegetarianką zostałam w wieku 13 lat i było to motywowane względami etycznymi. Po kilku latach, kiedy stałam się bardziej świadoma tego, w jaki sposób wygląda chów przemysłowy, postanowiłam zrezygnować także z nabiału i jajek. Wiem, że istnieją opcje chowu ekologicznego zwierząt, ale ja po prostu nie potrzebuje takiego jedzenia. Odzwyczaiłam się :-)
o2: Tęsknisz czasem za twarogiem i serem pleśniowym? Tylko szczerze.
Agata: Pewnie, że tak. To normalne, że tęsknimy do smaków, które znamy z dzieciństwa, jak chociażby twaróg czy jajecznica. I generalnie nie uważam, żeby to było coś złego. Twarożek akurat można fajnie zastąpić podobnie przygotowanym tofu czy serkiem z nerkowców.
o2: Ciężko jest być weganką w Polsce?
Agata: Nie jest ciężko. Sklepy są coraz lepiej zaopatrzone. Praktycznie we wszystkich dyskontach dostaniesz mleka roślinne, pasty do chleba, itp. Obecnie powstaje tak dużo restauracji całkowicie wegańskich lub z opcjami dla wegan, że możesz w nich przebierać. I to nie tylko w największych miastach.
o2: Czym zastępujesz jajka, masło i śmietanę?
Agata: W wegańskich ciastach często wystarczy wyeliminować jajka. I po sprawie. Ewentualnie zastąpić je łyżką mąki kukurydzianej z wodą, zmielonym siemieniem lnianym, dodatkową ilością oleju. Wiele zależy od przepisu. Zamiast śmietany używam do ubijania dostępnych na rynku śmietanek sojowych czy mleka kokosowego
o2: Ile najdłużej siedziałaś w kuchni gotując?
Agata: Wydaje mi się, że rekord padł chyba w tym roku, świeżo po wystartowaniu z BEZ JAJem. Na tłusty czwartek przygotowałam i nasmażyłam z pomocą jednej osoby około 400 pączków. Spędziłam wtedy w pracy 36 godzin:)
o2: Sama wymyślasz przepisy? Skąd czerpiesz pomysły?
Agata: Większość przepisów stworzyłam sama w oparciu o różne rzeczy z internetu lub książek kucharskich. Zanim powstał BEZ JAJ, pracowałam w różnych restauracjach i tam też mogłam testować swoje umiejętności.
o2: Jaki jest twój ulubiony wegański przysmak?
Agata: Szczerze - paradoksalnie nie jem słodyczy :-) Tak dużo pracuje z ciastami, że przestałam traktować to jako jedzenie. Jestem maniaczką wegańskiego sushi i zupy kokosowej tom kha. Chociaż nigdy nie jadłam ich oryginalnych mięsnych wersji.
o2: Jaka była najmilsza rzecz, którą usłyszałaś o swoich słodkościach?
Agata: Robiłam jakiś czas temu tort urodzinowy dla starszej Papi, która ma zaawansowaną cukrzycę i w związku z tym bardzo rygorystyczną dietę (oprócz cukru nie może jeść także wielu owoców, zbóż, glutenu i mleka). Powiedziała mi, że nie spodziewała się, iż pomimo swoich obostrzeń dietetycznych dostanie tort, który będzie jednocześnie najlepszym tortem, jaki jadła w życiu.