Brytyjczyk podpalił synagogę. Szybko tego pożałował

"Karma instant" komentują internauci. Tristan Morgan chciał spalić synagogę w Exeter. Zamiast tego poparzył sobie twarz, spalił włosy i brwi. Został bezterminowo zamknięty w szpitalu.

Obraz
Źródło zdjęć: © Youtube.com | DCPolice
Dagmara Smykla-Jakubiak

Przyznał się do podpalenia i dwóch zarzutów związanych z terroryzmem. 51-letni Tristan Morgan z Exeter w hrabstwie Devon postanowił "uczcić" żydowskie święto 21 lipca 2018 r., podpalając lokalną synagogę. Wszystko nagrała kamera przemysłowa.

Wybił okno i wlał przez nie benzynę. 51-latek z pomocą młotka zrobił dziurę w oknie XVIII-wiecznej synagogi. Potem wlał przez nią benzynę, podpalił kawałek papieru i wrzucił go do środka. Nie zdążył się wycofać, ogromne płomienie buchnęły mu prosto w twarz. Nikt poza nim nie ucierpiał - informuje BBC.

Uciekł, gasząc ręką płonącą grzywkę. Morgan wycofał się do zaparkowanego nieopodal samochodu, przyklepując zwęglone włosy. Mimo poważnych oparzeń twarzy pamiętał o zabraniu czapki i kanistra z benzyną, nie zostawił żadnych śladów. Policja miała jednak całe zdarzenie na nagraniu i bardzo szybko zapukała do jego drzwi.

Proszę, powiedzcie mi, że synagoga poszła z dymem. Jeśli nie, to słabo się przygotowałem - powiedział policjantom, którzy go aresztowali.

Budynek nie spłonął, ale wymagał gruntownego remontu. Morgan również nie wyszedł z tego bez szwanku, miał oparzoną dłoń, twarz i spalone włosy. Po serii badań lekarze uznali go za psychicznie chorego, a sąd umieścił skazanego w szpitalu na czas nieokreślony. Morgan wcześniej publikował piosenki i nagrania nawołujące do przemocy wobec Żydów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz też: Nastolatki się pokłóciły. Na następnym przystanku czekało "wsparcie"

Wybrane dla Ciebie