Sala balowa Trumpa przy Białym Domu z kolejną przeszkodą. Senat skreślił 1 mld dol
Senat USA usunął z projektu wydatków ponad 1 mld dol. na zabezpieczenia związane z planowaną salą balową przy Białym Domu. To kolejna przeszkoda dla inwestycji Donalda Trumpa, której koszt urósł do 400 mln dol.
Najważniejsze informacje
- Senat USA skreślił ponad 1 mld dol. na ochronę powiązaną z inwestycją w Białym Domu.
- Planowana sala balowa Donalda Trumpa kosztuje już 400 mln dol.
- Demokraci zapowiadają dalszą blokadę finansowania z pieniędzy podatników.
Spór dotyczy pieniędzy na ochronę planowanej sali balowej przy Białym Domu w USA. Jak podaje Metro, Senat usunął z pakietu wydatków ponad 1 mld dol. na modernizacje zabezpieczeń budynku. Bez tych środków inwestycja Donalda Trumpa może znów przesunąć się w czasie.
Spór o pieniądze na zabezpieczenia sali balowej w Białym Domu
To ważne, bo sama sala balowa zdrożała już do 400 mln dol. Trump deklaruje, że budowę sfinansują prywatni darczyńcy, ale koszty związane z bezpieczeństwem miałyby obciążyć podatników. Dodatkowo nie ma pewności, czy Republikanie przepchną w Senacie cały pakiet wart 72 mld dol.
Na cięcia zareagowali Demokraci. - Republikanie próbowali obciążyć podatników kosztami sali balowej Trumpa. Senaccy demokraci odpowiedzieli i zablokowali ich pierwszą próbę. Będziemy gotowi zatrzymać ich ponownie - powiedział lider mniejszości w Senacie Chuck Schumer. To pokazuje, że polityczny konflikt wokół projektu szybko się nie skończy.
Projekt ruszył w październiku, po zburzeniu historycznego East Wing. Przez ponad 100 lat była to tradycyjna baza działania pierwszej damy. Rozbiórka wywołała krytykę także poza Kongresem. "Rozrywa Biały Dom tak, jak rozrywa konstytucję" - napisał na X gubernator Kalifornii Gavin Newsom.
Trump broni projektu Białego Domu
Trump od początku przekonuje, że nowa przestrzeń nie naruszy głównej rezydencji. - Będzie blisko, ale bez styku z nią i z pełnym szacunkiem dla istniejącego budynku, którego jestem największym fanem - powiedział w lipcu 2025 r., gdy po raz pierwszy ogłaszał plan przebudowy Białego Domu.
Prezydent USA argumentuje, że sala jest potrzebna do przyjmowania przywódców i organizacji dużych wydarzeń, bo namiot na trawniku nie wystarcza, zwłaszcza gdy teren jest mokry. Zapowiadał też dach odporny na drony, systemy obiegu powietrza i zabezpieczenia biologiczne. "Jedyne, co robię, to naprawianie, czyszczenie, zarządzanie i odświeżanie budynku" - napisał na Truth Social.