REKLAMA
Odsłoń newsy
Odsłoń newsy
Copyright Wirtualna Polska Media S.A. - ReklamaRegulaminPrywatność
Odświeżone godzinę temu
Twoje konto
Pogoda
Radio
Quizy
0
graczy online
Graj teraz!
REKLAMA
Bartłomiej Bajerski25.04.19 (09:00)

Dwa przeszczepy płuc nie pomogły. Gwiazda nie żyje

Lekarze ratowali życie Charity Tillemann-Dick, dwukrotnie przeprowadzając u niej zabieg przeszczepu płuc. Choroba jednak nie ustąpiła. Gwiazda opery zmarła w wieku 35 lat.
Jerod Harris / Getty Images

Nasza ukochana Charity odeszła spokojnie z promieniami słońca na twarzy. Byli przy niej mąż, matka i rodzeństwo - napisała rodzina Charity Tillemann-Dick na Facebooku.

Gwiazda opery, pomimo ciężkiej choroby, nie przestała śpiewać. Postąpiła wbrew zaleceniom medyków, którzy sugerowali, że powinna zakończyć karierę. Występowała na scenach najlepszych teatrów w Ameryce, Europie i Azji. Kreacje Charity Tillemann-Dick w "Traviacie", "Rigoletto" czy w "Śnie nocy letniej" zapadły widzom w pamięć na zawsze. Sopranistka mieszkała w Baltimore (stan Maryland) z mężem Yonatanem Doronem.

REKLAMA

Nieuleczalną chorobę zdiagnozowano u niej w 2004 roku, kiedy miała 20 lat. Lekarze wykryli u Charity Tillemann-Dick idiopatyczne nadciśnienie płucne. Niezwykle rzadka choroba powodowała skrajnie niebezpieczny nacisk na serce śpiewaczki. Organ "pęczniał" do rozmiaru ponad 3 razy większego od normalnego. Diagnoza wyjaśniła wcześniejsze omdlenia i zadyszkę gwiazdy opery.

Zobacz także: Fatalny dawca. Zmarli prawie wszyscy biorcy

5 lat później Charity Tillemann-Dick przeszła pierwszy przeszczep płuc. Sopranistka bardzo bała się przed operacją.

Całe życie trenowałam moje ciało i płuca oraz głos, a teraz wiedziałam, że stracę to wszystko - mówiła w rozmowie z BBC News.

Po operacji młoda gwiazda opery wpadła w miesięczną śpiączkę. Przez 2 miesiące nie mogła samodzielnie oddychać. W końcu doszła do takiej formy, że znowu zaczęła śpiewać. Pierwszą piosenką, jaką wykonała po przeszczepie był utwór "Smile" spopularyzowany przez Nat King Cole'a.

Kilka miesięcy po przeszczepie organizm zaczął odrzucać płuca. Istniała groźba, że w oczekiwaniu na kolejnego dawcę, śpiewaczka umrze. Fatalny stan zdrowia nie powstrzymał jej przed występem w Lincoln Center's Rose Theatre. Śpiewała wtedy zaopatrzona w wózek inwalidzki i butle z tlenem.

Ledwo mogłam oddychać, ale wciąż mogłam śpiewać. To był cud - mówiła w wywiadzie dla BBC.

W styczniu 2012 roku Charity Tillemann-Dick przeszła drugi przeszczep płuc. Po rekonwalescencji kontynuowała karierę sopranistki. Jej debiutancki album "American Grace" w 2014 roku dotarł do 1. miejsca listy przebojów "Billboardu".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

0
0
0
0
0
0
PODZIEL SIĘ
TWEETNIJ
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Komentarze
REKLAMA
REKLAMA
Zamknij