Bartłomiej Bajerski
|
aktualizacja

El Chapo żył jak szejk. Porucznik kartelu ujawnił tajemnice narkobossa

48 reakcji
1
1
46
Podziel się

Wydawał miliony dolarów w jeden dzień. Miał niezliczone posiadłości na plażach, prywatne zoo, kilka odrzutowców i... żon. Sekrety Joaquina Guzmana, szefa kartelu z Sinaloi, zdradził przed sądem jego były zaufany współpracownik.

El Chapo żył jak szejk. Porucznik kartelu ujawnił tajemnice narkobossa
(East News, Xinhua/Avalon/REPORTER)

Posiadłość El Chapo w Acapulco była warta 10 milionów dolarów. A to tylko jedna z wielu, jakie baron narkotykowy sobie sprawił. W Guadalajarze jego dom na ranchu był otoczony basenami i kortami do tenisa. Był też prywatny ogród zoologiczny Guzmana z tygrysami, lwami, panterami i miniaturowym pociągiem.

Tajemnice szefa kartelu zdradził jeden z jego najbliższych ludzi. Miguel Angel Martinez zeznaje trzeci dzień w procesie El Chapo toczącym się w USA. Mówił dużo o niezwykle wystawnym stylu życia Guzmana. Baron narkotykowy uwielbiał podróże i jeździł po całym świecie i zabierał ze sobą Martineza, którego trakotwał jak bliskiego przyjaciela.

Brazylia, Argentyna, Aruba, cała Europa, Japonia, Hong Kong, Tajlandia, Tajlandia, Peru, Kuba, Kolumbia, Panama - świadek wymieniał kraje przed sądem na nowojorskim Brooklynie.

Martinez relacjonował, że El Chapo chciał się odmłodzić. Dlatego poleciał do jednej ze szwajcarskich klinik oferującej specjalną terapię. Z kolei w Makau obaj poszli na walki kogutów. Wszędzie jeździli na podstawie sfałszowanych dokumentów. Skruszony porucznik kartelu z Sinaloi przyznał, że nawet amerykańskie wizy mieli doskonale podrobione.

Kolekcja broni barona narkotykowego była niezwykle okazała. Miał 38 sztuk inkrustowanych diamentami i ze swoimi inicjałami. Cały kartel dysponował sprzętem jak armia. Tylko na opancerzenie samochodów wydano pół miliona dolarów.

W hangarach Guzmana stały 4 odrzutowce. Służyły do przemytu narkotyków i przewozu pieniędzy. W Tijuanie ładowano je dolarami w gotówce, którymi płacili odbiorcy kokainy w USA, i przewożono pieniądze do Mexico City. Martinez zeznał, że jego zadaniem było wpłacać do meksykańskiego systemu bankowego 8-9 milionów dolarów każdego miesiąca. Nosił je do banków w walizkach Samsonite i wpłacał na rachunki Guzmana w meksykańskich peso. Kiedy był pytany o źródło pieniędzy, odpowiadał, że wyeksportował pomidory. A potem skorumpował bankowców, by już więcej o nic nie pytali.

El Chapo kochał dawać prezenty. Martinez dostał od niego Rolexa, ale barona narkotykowego stać było też na o wiele większy gest. Jednego roku kupił 50 samochodów różnych marek, były wśród nich Fordy Thunderbirdy, Cougary i Buicki. Wszystkie pojazdy rozdał swoim podwładnym. Według świadka, jedno auto kosztowało 30-35 tysięcy dolarów.

W procesie Guzmanowi kibicuje jego aktualna żona (zdjęcie poniżej). Przestępca poprosił na początku procesu o możliwość pocałowania małżonki, zgody jednak nie dostał. Jeśli zostanie skazany, a wiele na to wskazuje, będzie to ogromny wyrok. Emma Coronel Aispuro może już nigdy nie mieć okazji, by pocałować i przytulić męża. Nie jest ona pierwszą partnerką El Chapo. Guzman sporo płacił za skłonność do zakochiwania się.

El Chapo dużo wydawał, bo miał od 4 do 5 żon, musieliśmy im wszystkim wypłacać pieniądze, musieliśmy również opłacać członków kartelu - mówił Martinez.

Baron narkotykowy systemowo podsłuchiwał ludzi. Jego były zaufany współpracownik stwierdził, że Guzman wykorzystywał do tego mikrofony ukryte w długopisach i kalkulatorach. Nagrywał również rozmowy telefoniczne. Dzięki temu miał informacje, które pozwalały mu być tak skutecznym - podkreślił jego były współpracownik.

Podsłuchiwał wszystkich: wrogów i przyjaciół - mówił świadek.

Martinez przyznał, że El Chapo zlecał zabójstwa. Zapytany przez prokuratora, czy był kiedykolwiek świadkiem takiego rozkazu, odpowiedział "tak". Wyjaśnił też, jak Guzman uzasadniał zlecenia.

Albo twoja mama będzie płakać, albo jego mama będzie płakać - Martinez zacytował słowa Guzmana.

Proces El Chapo rozpoczął się w połowie listopada. Joaquin Guzman ma postawionych 17 zarzutów. Nie przyznaje się do żadnego. Baron narkotykowy trafił do USA wydany Amerykanom przez władze Meksyku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

46
1
1
KOMENTARZE
(46)
.,.
rok temu
Gdyby narkotyki były legalne , choćby trawka to takich el choojappo by nie było .
joze5
rok temu
żył jak szejk, "odejdzie" jak/jako śmieć
juan
rok temu
plata o plomo!
tia
rok temu
a najciekawsze jest to, ze żaden urząd skarbowy się tym nie zainteresował, ale 10zł za wymianę żarówki, to jest sprawa na 2 lata w sądzie... takich mamy urzędasów...
as
rok temu
on się dorobił na karmie dla psów chappi
Najnowsze komentarze (46)
olo
8 miesięcy temu
krutko ale dobrze jak król
Rabe
rok temu
Niewątpliwie starozakonny!!!
Prawdomówna
rok temu
Że za morderstwa jest sądzony to rozumiem, to jasne. Ale za narkotyki? Bzdura. I na dodatek handlujące narkotykami DEA go aresztowało x-D Co za hipokryzja.
Sinaloa
rok temu
Do grobu i ty niczego nie zabierzesz. Jebac konfidentow. El chapo jest zywa legenda.
🤪🤪
rok temu
A te wigry 3 co dostalem od ciebie mialy przebijane nr🤐🤐🔎🔎🔎
🤪🙃
rok temu
Wujek bd gitttaaarrrraaaaa😜
Vosc
rok temu
Nie wyglada na zlego. Wypuscic go!!!!
Ww
rok temu
Gdzie moj komentarz?ww
Ccc
rok temu
Powinni mu dać nagrodę Nobla i litr dobrego spirytusu brawo ty
Milosz
rok temu
Sporo tych pomidorow wyeksportowal
zbych
rok temu
podziwiam takich ludzi-miał łeb.
roy
rok temu
mial wszystko co dusza zapragnie..mogl sie gdzies zaszyc i zyc jak krol!!ale pazernosc to uzaleznienie jak narkotyk !nigdy dosc...To samo zgubilo Eskobara.Co tu daleko szukac..Polska np Pruszkow lub Wolomin wszyscy byli zarobieni na maxa posiadali miliony dolarow !i tez wciaz malo.Final w kazdym przypadku ten sam smierc albo poucha.
vgbh
rok temu
dzięki bogu już nie będzie niszczył rodzin . już sobie pożyl teraz niech zgnije przy ciężkiej pracy
prosiak
rok temu
Niby przestępca a zacny gość, rozdawał prezenty jak św. Mikołaj
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić