Europejska stolica nie-wiadomo-czego

Wrocław jest moim rodzinnym miastem, a Europejska Stolica Kultury prestiżowym tytułem i ogromną szansą rozwojową. Dlatego piszę to z wielkim smutkiem i rozczarowaniem – miasto totalnie się skompromitowało jako gospodarz wydarzeń kulturalnych na dużą skalę. Wczorajsze wybryki nowego dyrektora Teatru Polskiego, który zaprowadził u siebie coś na kształt środkowego PRL, tylko to potwierdzają.

Teatr Polski
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons CC0

Urzędnicy będą się oczywiście wykręcać, że Europejska Stolica Kultury to odrębna forma organizacyjna, i z współzarządzanym przez samorząd Teatrem Polskim nie ma nic wspólnego. O kompromitacji przesądza jednak brak stanowczej odpowiedzi miejskich władz na prowadzoną przez dawnych partyjnych kolegów z samorządu dewastację jednej z najlepszych scen w Polsce.

Przypomnijmy podstawowe fakty: od 10 lat pod różnymi pretekstami samorząd dolnośląski próbował pozbyć się dyrektora Krzysztofa Mieszkowskiego. Na ogół preteksty były budżetowe. Kultura jest wiecznie niedofinansowana, a lokalny politykier-urzędas ma ją na ogół w głębokim poważaniu.

Urzędasów dolnośląskich nie obchodziło więc, że zgadzając się na ich żądania teatr nie mógłby produkować nowych przedstawień; dla nich ważne było tylko to, że płaciłby rachunki. Tymczasem ekipa Mieszkowskiego zrobiła w Polskim jedną z najlepszych scen Europy, regularnie goszczącą na najważniejszych festiwalach, cieszącą się ponad 90% frekwencją, zapraszającą do pracy gwiazdy polskiej sceny, ale i dającą szanse debiutantom.

Obalić dyrektora udało się dopiero w tym roku pozornie tylko egzotycznej koalicji PO-PSL-PiS. Zbiorowy samorządowy urzędas i pisowski minister zainstalowali na fotelu dyrektora Cezarego Morawskiego, któremu sprzeciwiała się większość zespołu, widowni oraz zdrowy rozsądek; nowy dyrektor nie ma doświadczenia uzasadniającego objęcie tak ważnego stanowiska.

*W Teatrze trwa więc protest. *Aktorzy przy oklaskach zaklejają sobie usta. Widzowie czytają po przedstawieniach listy wzywające do dymisji Morawskiego. A ten kompletnie stracił panowanie nad sobą. Wczoraj, w centrum Europejskiej Stolicy Kultury, dyrektor instytucji osobiście przesadził grupę widzów z pierwszych rzędów na balkon.

Obsługa widowni dostała zadanie… pilnowania widzów przez cały spektakl. „Ja tu jestem dyrektorem i mogę wszystko” – w tym wypowiedzianym wczoraj zdaniu zamyka się koncepcja nowej władzy na relacje z widzem, który – o czym dyrektor chyba zapomina – zrzuca się na jego dyrektorską pensję.

W czasie oklasków, kiedy aktorzy tradycyjnie zakleili sobie usta, w teatrze zgasły wszystkie światła. Krytyk teatralny Roman Pawłowski pisał na Facebooku, że przypomina mu to jeden z festiwali w Teheranie. To tam, w islamskiej satrapii, po raz ostatni widział wyłączenie świateł i mikrofonów w reakcji na polityczny protest ze sceny.

Władze miasta – Europejskiej Stolicy Kultury – nie robią w tej sprawie nic. Nic w tym zresztą dziwnego. W kwietniu urzędnicy pozbyli się Doroty Monkiewicz, szefowej Muzeum Współczesnego Wrocław, która zbudowała siłę i znaczenie tej instytucji. Chcieli „spróbować nowej koncepcji”. W jej obronie stanęły tuzy kultury, z Olgą Tokarczuk i byłą ministrą Małgorzatą Omilanowską, ale „władza” zawsze wie lepiej.

I tak, Wrocław zaczyna przegrywać nawet w ostatniej kategorii, w której dotąd trzymał się świetnie – w działaniach wizerunkowych. Rok Europejskiej Stolicy Kultury, zamiast przynieść miastu splendor, na własne życzenie urzędników stał się rokiem kompromitacji. Wybryki dyrektora Teatru Polskiego, który na widowni zaprowadza zwyczaje z ponurych dyktatur rodem, to nie wyjątek od reguły. To smutna rzeczywistość tego prowincjonalnego miasta z przerośniętymi ambicjami.

Michał Zygmunt specjalnie dla o2.pl

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Gdańskie ZOO ma nowych mieszkańców. "Aktywne i inteligentne"
Gdańskie ZOO ma nowych mieszkańców. "Aktywne i inteligentne"
23-latka kierowała ruchem. Straszna śmierć. Paweł K. już się przyznał
23-latka kierowała ruchem. Straszna śmierć. Paweł K. już się przyznał
Jest fatalnie. Niemal cała Polska na czerwono. Leśnicy alarmują
Jest fatalnie. Niemal cała Polska na czerwono. Leśnicy alarmują
Tatry: dwie nocne akcje TOPR. Holender przeczekał noc w szałasie
Tatry: dwie nocne akcje TOPR. Holender przeczekał noc w szałasie
Tajemnicza śmierć turysty w Hiszpanii. Miał 24 lata
Tajemnicza śmierć turysty w Hiszpanii. Miał 24 lata
Sceny we Wrocławiu. To nie wytwór AI. Spójrzcie, co wiózł
Sceny we Wrocławiu. To nie wytwór AI. Spójrzcie, co wiózł
Na tym cmentarzu pochowają Łukasza Litewkę. Nieopodal spoczywa Edward Gierek
Na tym cmentarzu pochowają Łukasza Litewkę. Nieopodal spoczywa Edward Gierek
Zrób tak z krzakiem papryki, a będzie uginał się od owoców
Zrób tak z krzakiem papryki, a będzie uginał się od owoców
"Nie jestem żebrakiem". Obok był pies. Wstrząsające odkrycie
"Nie jestem żebrakiem". Obok był pies. Wstrząsające odkrycie
Brytyjski rząd uznał kobietę za ofiarę niewolnictwa. Al-Fayed miał ją wykorzystać
Brytyjski rząd uznał kobietę za ofiarę niewolnictwa. Al-Fayed miał ją wykorzystać
Nie będzie polskich truskawek? Straty nawet do 90 proc. "Jest bardzo źle"
Nie będzie polskich truskawek? Straty nawet do 90 proc. "Jest bardzo źle"
Tornado uderza w Teksasie. Zniszczone domy i ranni
Tornado uderza w Teksasie. Zniszczone domy i ranni