Prokurator podał kobiecie ciastko z "dodatkiem". Usłyszał wyrok
Sąd w Lublinie skazał prokuratora z Wrocławia za poczęstowanie kobiety ciastkami z marihuaną. Oprócz grzywny dostał też pięcioletni zakaz wykonywania zawodu, a wyrok nie jest prawomocny.
Najważniejsze informacje
- Sąd Rejonowy Lublin-Zachód uznał 51-letniego Bartosza F. za winnego udzielenia kobiecie środka odurzającego.
- Oprócz 10 tys. zł grzywny sąd orzekł wobec niego 5-letni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
- Wyrok jest nieprawomocny, a proces toczył się częściowo przy wyłączonej jawności.
Jak podaje PAP, o poniedziałkowym wyroku poinformowała rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie sędzia Marta Śmiech. Sąd uznał Bartosza F. za winnego udzielenia kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z konopi zawierających THC. Według ustaleń doprowadziło to do odurzenia i zatrucia pokrzywdzonej.
Sąd Rejonowy Lublin-Zachód uznał oskarżonego za winnego i wymierzył mu karę grzywny w wysokości 10 tys. zł. Oprócz sankcji finansowej orzekł również pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora. Na tym jednak katalog zastosowanych środków się nie kończy. Sąd zasądził także dwie nawiązki: 5 tys. zł na rzecz pokrzywdzonej oraz 10 tys. zł na cele związane z zapobieganiem i zwalczaniem narkomanii.
Uciekał przed policjantami. Pościg zakończony sukcesem
Jak przypomina Polska Agencja Prasowa, sprawa dotyczy zdarzenia z sierpnia 2021 r. Z aktu oskarżenia wynika, że prokurator z Wrocławia miał przekazać kobiecie środek odurzający w pokoju hotelowym w Lublinie. Chodziło o ciastka z konopi z zawartością THC. To właśnie ten wątek stał się podstawą późniejszego postępowania karnego.
W śledztwie Bartosz F. nie przyznał się do zarzutów i odmówił składania wyjaśnień. Z informacji przekazanych przez PAP wynika też, że był wcześniej zawieszony w czynnościach służbowych. Sam proces przed sądem toczył się z częściowym wyłączeniem jawności, dlatego publicznie podano ograniczony zakres szczegółów.
Wyrok dla Bartosza F. nie jest prawomocny
Choć sąd pierwszej instancji przesądził o winie oskarżonego, jak również o konsekwencjach finansowych i zawodowych wynikających z wyroku, orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne. Oznacza to, że sprawa nie została definitywnie zakończona i strony mogą odwołać się od wyroku.