Zabójstwo 75-letniego taksówkarza. 27-latek usłyszał zarzuty
27-letni mieszkaniec Czerska usłyszał zarzut zabójstwa taksówkarza w związku z rozbojem. Jak podaje PAP, prokuratura chce dla podejrzanego trzymiesięcznego aresztu.
Najważniejsze informacje
- Mateusz G. został przesłuchany w prokuraturze rejonowej w Chojnicach i przyznał się do zarzucanego czynu.
- Śledczy badają zabójstwo 75-letniego taksówkarza jako zbrodnię na tle rabunkowym, związaną z próbą zaboru samochodu.
- Poszukiwany 27-latek został zatrzymany w sobotę w Gdańsku, a za zabójstwo grozi mu dożywocie.
Podejrzany w poniedziałek rano trafił do prokuratury w Chojnicach, gdzie usłyszał zarzut i złożył krótkie wyjaśnienia. Jak informuje Polska Agencja Prasowa, mężczyzna przyznał się do czynu. Jak przekazał prokurator rejonowy w Chojnicach Mirosław Orłowski, 27-latek twierdzi, że jego działanie było planowane i miało związek z krzywdą wyrządzoną wcześniej kobiecie, którą znał. Śledczy nie uznają jednak tej wersji za rozstrzygającą.
To wersja przedstawiana przez podejrzanego, będzie ona weryfikowana. Prokuratura nie wycofuje się z prowadzenia śledztwa w kierunku zabójstwa na tle rabunkowym, chęci zaboru samochodu pokrzywdzonego - wskazał prok. Orłowski. Prokuratura skierowała już do sądu wniosek o trzymiesięczny areszt.
Tak zginął Oliver Tree. Zderzyły się dwa helikoptery
Jak doszło do zabójstwa taksówkarza?
Z ustaleń śledczych wynika, że 27-latek zamówił kurs do Chojnic. W trakcie przejazdu polecił 75-letniemu kierowcy zjechać na parking przy drodze krajowej nr 22 w pobliżu miejscowości Młynki w woj. pomorskim. Tam zaatakował taksówkarza nożem. Ofiara dostała trzy ciosy: jeden w szyję jeszcze w samochodzie i dwa w klatkę piersiową już poza autem.
Zwłoki 75-latka ujawniono krótko przed północą z 12 na 13 czerwca. Ratownicy medyczni nie rozpoczęli reanimacji, ponieważ mężczyzna już nie żył. Kilkaset metrów dalej stał jego Mercedes. Według śledczych podejrzany odjechał autem z miejsca zdarzenia, ale samochód zatrzymał się po przejechaniu krótkiego odcinka, bo prawdopodobnie nie zabrał kluczyków należących do kierowcy.
Zatrzymanie w Gdańsku i zabezpieczone ślady
Mateusz G. z Czerska był poszukiwany po zabójstwie i został zatrzymany w sobotę o godz. 14 w Gdańsku. Jak wynika z informacji przekazanych przez śledczych, w chwili zatrzymania był pod wpływem alkoholu. Wieczorem trafił do policyjnej izby zatrzymań w Chojnicach. Prokuratura podkreśla też, że podejrzany znał ofiarę, bo wcześniej zamawiał u niej kursy. Śledczy zabezpieczyli zakrwawioną odzież 27-latka oraz ślady daktyloskopijne. Za zabójstwo grozi mu dożywocie.