Głośno o stylizacji Melanii Trump. Jeden element przyciągnął uwagę
Zdjęcia stylizacji Melanii Trump z 80. urodzin jej męża obiegły media, a dyskusję wywołał przede wszystkim dekolt. Jak podaje "Fakt", stylistka Ewa Rubasińska-Ianiro ocenia, że pierwsza dama podkreśliła kobiecość, ale zachowała wyczucie.
Najważniejsze informacje
- Melania Trump postawiła na czarną ołówkową sukienkę z wyraźnym dekoltem i skórzaną marynarkę zarzuconą na ramiona.
- Ewa Rubasińska-Ianiro w rozmowie z "Faktem" wskazuje, że kluczowy był nie sam strój, lecz przekaz wizerunkowy.
- Stylistka łączy tę stylizację z trendem "quiet power", czyli budowaniem autorytetu bez ostentacji.
Pierwsza dama USA wybrała na tę okazję zestaw oparty na czerni: klasyczną, ołówkową sukienkę oraz czarną, skórzaną marynarkę noszoną nonszalancko na ramionach. Całość dopełniły czarne szpilki i delikatna biżuteria. Choć stylizacja na pierwszy rzut oka wyglądała klasycznie, w komentarzach pojawiły się pytania o to, czy dekolt nie jest zbyt odważny.
W rozmowie z "Faktem" Ewa Rubasińska-Ianiro podkreśla, że w tym przypadku najważniejszy był przekaz, jaki niesie strój.
Uwagę przyciągał przede wszystkim "komunikat, który za nim stał" - ocenia stylistka. Jej zdaniem Melania Trump po raz kolejny pokazała, że świadomie korzysta z narzędzi wizerunkowych, a poszczególne elementy stylizacji nie są przypadkowe.
Fajerwerki eksplodowały między ludźmi. Policja zatrzymała dwóch mężczyzn
Ekspertka zwróciła uwagę, że najmocniejszym elementem stylizacji była skórzana marynarka. Jej zdaniem skóra od lat kojarzona jest z siłą, niezależnością i pewnością siebie, jednak w tym przypadku została zestawiona z elegancką sukienką, co nadało całości bardziej wyrafinowany charakter.
Dzięki temu stylizacja Melanii Trump podkreśliła wizerunek kobiety świadomej swojej pozycji, wpływu i własnego stylu.
Wątpliwości części komentujących dotyczyły głównie wycięcia sukienki. Stylistka zaznacza jednak, że w tej stylizacji dekolt nie grał pierwszych skrzypiec.
Dekolt był zauważalny, ale nie zdominował stylizacji - podkreśla w rozmowie z "Faktem". Zwraca też uwagę na elementy, które równoważyły całość: skromne dodatki, ciemną kolorystykę oraz długi rękaw marynarki.
Ekspertka zwraca uwagę, że zastosowany w stylizacji zabieg można określić jako zarządzanie kontrastem. Połączenie wyrazistej skórzanej marynarki z klasyczną, elegancką sukienką nie ma na celu prowokowania, lecz budowania wizerunku osoby pewnej siebie, świadomej swojej pozycji i kontrolującej sposób, w jaki jest postrzegana. Takie rozwiązania od lat wykorzystywane są w psychologii ubioru do podkreślania autorytetu i siły charakteru.
Zdaniem stylistki stylizacja Melanii Trump doskonale wpisuje się także w trend quiet power, czyli "cichej siły". Zamiast krzykliwych kolorów, nadmiaru dodatków czy ostentacyjnego luksusu, uwagę przyciągają wysokiej jakości materiały, odpowiednie proporcje i spójny przekaz. Taki sposób budowania wizerunku stawia na elegancję, autorytet i pewność siebie, wyraźnie odcinając się od bardziej widowiskowej, celebryckiej estetyki.
Rubasińska-Ianiro dodaje, że granicę między podkreśleniem kobiecości a seksualizacją dobrze rozumiały ikony stylu.
Znów głośno o Melanii Trump
Melania Trump kilka tygodni temu była na ustach wszystkich mediów. Pierwsza dama po raz pierwszy szerzej mówiła o Jeffreyu Epsteinie w orędziu wygłoszonym 9 kwietnia. W mocnych słowach potępiła pojawiające się od lat sugestie i spekulacje na temat jej osoby.
Podkreśliła, że oskarżenia w jej kierunku są bez pokrycia. Rozpowszechniane są przez środowiska kierujące się interesem politycznym oraz chęcią osiągnięcia korzyści finansowych. Zapewniła również, że nigdy nie była w żaden sposób związana z działalnością Epsteina.
Nigdy nie byłam w nic zaangażowana. Nie byłam uczestniczką - zaznaczyła.