Europejski sąd pozwolił dyskryminować wierzących

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyznał pracodawcom prawo zabraniania swoim pracownikom noszenia w widocznym miejscu religijnych i politycznych symboli w czasie pracy. Pod jednym warunkiem.

Obraz
Źródło zdjęć: © Shutterstock.com

Zakaz musi dotyczyć wszystkich religijnych symboli. Pracodawca ma prawo powołać się na politykę firmy i zabronić prawcownikom obnoszenia się z politycznymi, filozoficznymi i religijnymi symbolami w miejscu pracy, o ile reguła ta jest ogólna i dotyczy wszystkich, a nie opiera się na stereotypach lub uprzedzeniach wobec jednej lub kilku określonych religii.

Jest to dyskryminacja, ale uzasadniona, jeśli firma dąży do polityki neutralności pracodawcy względem religii i przekonań - informuje "BBC".

Decyzja ta nie może być podyktowana życzeniem klienta. Pracodawca ma własną politykę i musi się jej trzymać. Jeśli jakiś klient nie życzy sobie być obsługiwanym np. przez kobietę w hidżabie, to kazanie jej zdjęcia chusty byłoby dyskryminacją podlegającą karze. Tak zarządził Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku dotyczącym dwóch kobiet we Francji i Belgii, zwolnionych za pojawianie się w hidżabie w miejscu publicznym. Firmy nie poniosą konsekwencji, ponieważ w ich regułach znajdowały się odpowiednie zapiski i decyzja ta nie była podyktowana względami osobistymi.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie