Prevc z Złotym Orłem w TCS. Polacy poza czołówką
Austriak Daniel Tschofenig wygrał końcowy konkurs Turnieju Czterech Skoczni. Cały cykl zwyciężył Słoweniec Domen Prevc. W rywalizacji Polaków najlepiej wypadł Kacper Tomasiak, który zakończył cykl na 12. pozycji.
Najważniejsze informacje
- Daniel Tschofenig wygrał konkurs w Bischofshofen.
- Domen Prevc został zwycięzcą całego Turnieju Czterech Skoczni.
- Maciej Kot był najlepszym z Polaków w ostatnich zawodach.
Polscy skoczkowie ukończyli ostatni konkurs Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen na dalszych pozycjach. Najwyżej sklasyfikowany został Maciej Kot, który uplasował się na 17. miejscu. Kamil Stoch, zwycięzca tej imprezy z poprzednich lat, był 18., a Kacper Tomasiak – jako trzeci z naszych reprezentantów – zakończył rywalizację tuż za nimi, na 19. pozycji.
#dziejesiewsporcie: Żyła uratował rozgrzewkę polskiej kadry
Austriak na szczycie podium w Bischofshofen
Ostatni konkurs serii wygrał Daniel Tschofenig. Austriak zanotował skoki na odległość 137 m i 140,5 m, co dało mu łączny rezultat 303,9 pkt. Słoweniec Domen Prevc uplasował się na drugim miejscu po próbach na 138 m i 138,5 m (łącznie 299,8 pkt), a podium uzupełnił Japończyk Ryoyu Kobayashi.
System KO został zastosowany w pierwszej serii zawodów. Skoczkowie byli zestawiani w 25 parach. W jednym z pojedynków Kamil Stoch okazał się lepszy od Dawida Kubackiego po swojej próbie na 127 m. Z kolei Maciej Kot przeskoczył Pawła Wąska, lądując na 127,5 m.
Dominacja Słoweńca w klasyfikacji generalnej
Cały Turniej Czterech Skoczni wygrał Domen Prevc, gromadząc 1195,6 pkt. To trzeci Słoweniec w historii, który zdobył Złotego Orła. Wyczyn ten wcześniej osiągnął jego brat Peter 10 lat temu, a także Primoż Peterka w końcówce lat 90. Na podium obecnej edycji znaleźli się jeszcze Austriacy Jan Hoerl oraz Stephan Embacher.
W rywalizacji Polaków najlepiej wypadł Kacper Tomasiak, który zakończył cykl na 12. pozycji. Polscy zawodnicy nie zdołali jednak powalczyć o czołowe lokaty w Bischofshofen, choć wśród nich najbardziej regularny był właśnie Tomasiak i Kot.
Polacy poza pierwszą dziesiątką w Bischofshofen
Dawid Kubacki zajął 33. miejsce, a Paweł Wąsek – 39. Każdy z polskich skoczków miał trudniejsze momenty w tej edycji turnieju. Pomimo pojedynczych dobrych prób, w ostatniej rywalizacji żaden z nich nie awansował do ścisłej czołówki.
Źródło: PAP