Chwalił Putina. Nie wpuścili go na Ukrainę
Na granicy z Ukrainą zatrzymano obywatela Włoch, który nie ukrywał swoich prorosyjskich poglądów. Mężczyźnie odmówiono wjazdu z powodu naruszenia ukraińskiego prawa. W autobusie miał twierdzić, że szanuje Putina i że jest "wspaniałym facetem".
Do sieci trafiła relacja Ukrainki o imieniu Daria. Kobieta twierdziła, że jechała autobusem z Włoch na Ukrainę. W trakcie jazdy mężczyzna miał ją zagadywać.
Wideo ze Stegny. Ludzie uciekali w popłochu
Oczywiście zachowuję dystans i odpowiadam neutralnie. A potem zaczyna mi opowiadać, jaki mamy zły kraj, jakiego mamy złego prezydenta, że szanuje Putina i jaki to wspaniały facet - stwierdziła Ukrainka cytowana przez Unian.
Kobieta powiedziała, że Włoch nie powinien jechać na Ukrainę skoro uważa, że jej kraj jest tak zły. Ten odparł, że jego żona pochodzi właśnie z Ukrainy i jest "taką samą Ukrainką".
O rozmowie i poglądach Włocha przedstawiającego się jako "Rocco" powiadomiona została Straż Graniczna. Gdy autobus przyjechał na punkt kontrolny, funkcjonariusze zabrali go na rozmowę.
Ostatecznie strażnicy odmówili wjazdu Włochowi na teren Ukrainy. 53-latek, poza odmową wjazdu, otrzymał trzyletni zakaz wjazdu do kraju.
Państwowa Służba Graniczna Ukrainy prowadzi kontrole graniczne wyłącznie w ramach obowiązujących przepisów, w tym dotyczących wjazdu cudzoziemców do naszego kraju. Takie działania są regulowane odpowiednimi dokumentami. Straż Graniczna zwróciła uwagę na sytuację, która ujawniła się w mediach społecznościowych, dotyczącą wjazdu cudzoziemca do naszego kraju - napisała ukraińska straż.