Globalne ocieplenie może przyspieszyć. Winny czerwony śnieg

Specjalny gatunek alg sprawia, że śnieg robi się czerwony. To z kolei przyczynia się do topnienia lodowców o nawet 17 proc. szybciej niż do tej pory sądzono.

Back Camera
Źródło zdjęć: © Peretz Partensky/Wikimedia CC BY-SA 2.0

Chodzi tu o algę zawłotnię śnieżną. Farbując śnieg, pozbawia go jednej z najistotniejszych jego właściwości – odbijania promieni słonecznych. Biały puch zabarwiony na czerwono pochłania je i topnieje. To z kolei uruchamia kolejną reakcję. W stopionej, cieplejszej już wodzie pojawia się jeszcze więcej mikrobów.

Zdaniem prof. Romana Diala z Alaska Pacific University stanowi to poważny problem. Jak twierdzi, nieujmowanie wpływu tych alg na zmianę klimatu sprawia, że znacząco niedoszacowane są trwający wzrost temperatury i podnoszenie się poziomu wody w oceanach, co zagraża milionom osób.

Biorąc pod uwagę globalny wzrost temperatury, glony najprawdopodobniej rozprzestrzenią się najszybciej na płaskich połaciach śniegu. Mowa tu zatem o Grenlandii i Antarktyce. Tymczasem są to regiony niezwykle istotne dla klimatu świata – cytuje Diala brytyjski "Daily Mail".

Czerwony śnieg to jednak nie jedyna rzecz, która martwi naukowców. Ich zdaniem istotnymi zagrożeniami są popiół ze spalanej biomasy i kurz z regionów rolniczych, które coraz częściej spotyka się na lodowcach. To może dodatkowo przyspieszyć rozwój mikrobów.

Niecodzienne zjawisko czerwonego śniegu po raz pierwszy opisał kapitan John Ross w 1818 roku. Przepływał wtedy ze swoją ekspedycją przez Przejście Północno-Zachodnie w Archipelagu Arktycznym. Odnotował, że śnieg w niektórych miejscach był tak czerwony jak wino.

Zobacz też: Azjatyckie lodowce w niebezpieczeństwie

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Wybrała Chiny kosztem USA. Otrzymała groźby śmierci. "Były fizyczne ataki"
Wybrała Chiny kosztem USA. Otrzymała groźby śmierci. "Były fizyczne ataki"
Polka na scenie w Petersburgu. "Echo miłości" z Agnieszką Babicz-Stasierowską
Polka na scenie w Petersburgu. "Echo miłości" z Agnieszką Babicz-Stasierowską
Dziki kot na wolności w Polsce. ZOO reaguje. "Wzywamy odpowiednie służby"
Dziki kot na wolności w Polsce. ZOO reaguje. "Wzywamy odpowiednie służby"
Kompostowanie w domu metodą Bokashi. Szybko i bez przykrego zapachu
Kompostowanie w domu metodą Bokashi. Szybko i bez przykrego zapachu
Leśniczka stała przy drzewie. Zrobili jej zdjęcie. Ważne działania
Leśniczka stała przy drzewie. Zrobili jej zdjęcie. Ważne działania
Skandal z udziałem 22-latka. Znęcał się nad matką
Skandal z udziałem 22-latka. Znęcał się nad matką
Masz stare nasiona? Tak sprawdzisz, czy wykiełkują
Masz stare nasiona? Tak sprawdzisz, czy wykiełkują
Tragiczny finał rozgrzewki. Mężczyzna nie żyje
Tragiczny finał rozgrzewki. Mężczyzna nie żyje
Napad na Polaka w Niemczech. Wiadomo, co ze sprawcami
Napad na Polaka w Niemczech. Wiadomo, co ze sprawcami
Historia pisana na nowo. Czaszki z Chin podważają dotychczasowe teorie
Historia pisana na nowo. Czaszki z Chin podważają dotychczasowe teorie
30-latek zaginął w Zakopanem. Ważna wskazówka ws. Andrzeja
30-latek zaginął w Zakopanem. Ważna wskazówka ws. Andrzeja
Ponad 50 kotów w 41-metrowym mieszkaniu. Szokujące znalezisko w Legnicy
Ponad 50 kotów w 41-metrowym mieszkaniu. Szokujące znalezisko w Legnicy