Dagmara Smykla| 

Hodowca z Wielkopolski skarży się na zoo. "Wykastrowali mi tygrysy"

28

Policja prowadzi śledztwo w sprawie nielegalnej kastracji tygrysów oddanych na przechowanie poznańskiemu zoo. Właściciel wielkich kotów nie kryje oburzenia.

Hodowca z Wielkopolski skarży się na zoo. "Wykastrowali mi tygrysy"
(East News, Mary Evans Picture Library)

Zostały zabrane z powodu chorób i zaniedbania. Afera wokół prywatnej hodowli dzikich zwierząt wybuchła na początku lata zeszłego roku. Mieszkaniec wioski pod Śremem miał tygrysy, pumy, lamparty i antylopy. Do wielbiciela egzotycznej fauny przyjechali animalsi w asyście policji, inspektora weterynarii oraz pracowników poznańskiego zoo. Teraz właściciel zwierząt oskarża tych ostatnich o przekroczenie uprawnień.

Część zwierząt wywieziono za granicę, a tygrysy, które trafiły do zoo, zostały wykastrowane - mówi oburzony w rozmowie z "Super Expressem".

Zoo tłumaczy tę decyzję względami zdrowotnymi. Rzeczniczka powiedziała dziennikarzom, że tygrysy były agresywne względem siebie i istniała obawa, że się zagryzą. Policja prowadzi jednak śledztwo w sprawie nielegalnej kastracji zwierząt.

Ich prawowity właściciel również jest na celowniku śledczych. Zarzucono mu, że źle zajmował się egzotycznymi zwierzętami, które były chore i zaniedbane. Sam zainteresowany nie zgadza się z taką oceną sytuacji, ale usłyszał już prokuratorskie zarzuty znęcania się nad zwierzętami.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz także: Zobacz także: Tygrys traci przytomność podczas pokazu. Drastyczne wideo
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić