Katowice. Żona zaalarmowała policję. Dzielne małżeństwo ze Śląska

W Katowicach policjanci podziękowali małżeństwu z Siemianowic Śląskich. Kierowca i jego żona zachowali się niezwykle przytomnie i pomogli zatrzymać potencjalnego sprawcę tragedii. Para zobaczyła kompletnie pijanego mężczyznę za kierownicą i goniła go aż do przyjazdu policji. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.

Obraz
Źródło zdjęć: © Policja | Śląska policja
Dagmara Smykla-Jakubiak

Nie potrafił utrzymać się na jednym pasie. Jak informuje śląska policja, na początku sierpnia małżeństwo z Siemianowic Śląskich jechało do domu przez Katowice. Na ulicy Kochłowickiej zauważyli samochód, którego kierowca jechał slalomem i cały czas zmieniał pasy.

Pan Adam i Pani Barbara podejrzewali, że może on być pod wpływem alkoholu, dlatego ruszyli za nim. Żona zadzwoniła na policję, zgłaszając podejrzenia - informują śląscy mundurowi.

Gonili go przez prawie godzinę. Nieustępliwa para jechała za osobówką, cały czas informując katowickiego dyżurnego o swoim położeniu. Pościg zakończył się po ponad 50 km w dzielnicy Ligota, gdzie podejrzanego kierowcę zatrzymali policjanci.

Zobacz też: Jechali na wakacje. Aż trudno uwierzyć, co nagrali po drodze

Taka postawa obywatelska zasługuje na ogromne uznanie. Pomoc Pana Adama i Pani Barbary być może pozwoliła uniknąć tragedii na drodze - podkreślają mundurowi.

Zatrzymany miał prawie 3 promile we krwi. Grożą mu 2 lata więzienia, zakaz prowadzenia pojazdów i wysoka grzywna. Z małżeństwem z Siemianowic Śląskich spotkał się teraz Zastępca Komendanta Miejskiego Policji w Katowicach. Podziękował im za determinację i obywatelską postawę, wręczył też upominki z kampanii „Nie reagujesz - akceptujesz”.

Podziel się dobrym newsem! Prześlij go nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie