Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Anna Jastrzębska
Anna Jastrzębska| 
aktualizacja 

Konie w Zakopanem – czy ich dramat kiedyś się skończy?

10
Podziel się:

Polak na wakacjach chce odpocząć. Nie będzie na własnych nogach chodził pod górę. Do Morskiego Oka może przecież wwieść go koń. Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego, twierdzą, że podjęły działania, aby polepszyć warunki pracy zwierząt. W tym roku chwalą się nawet, że testują elektryczne wspomaganie wozów. Jednak problem, bez względu na piękne deklaracje, wciąż nie został rozwiązany.

Konie w Zakopanem –  czy ich dramat kiedyś się skończy?
(Facebook.com, Ratujmy konie z Morskiego Oka)

Nie ma wizyty nad Morskim Okiem? To znaczy, że lato odwołane. Oddalone o ok. 25 km od Zakopanego jezioro to żelazny punkt niemal każdego wakacyjnego wyjazdu w polskie Tatry. No bo jak tu sobie odmówić tych niesamowitych widoków w Dolinie Rybiego Potoku, spojrzenia w szmaragdową toń wód, okoloną przez ośnieżone szczyty Rys? Wycieczka nad jezioro nęci tym bardziej, że od miejsca "startu", czyli Palenicy Białczańskiej, wyprawa jest niczym bajka w czystej postaci. Słonko grzeje, górskie potoki szumią, droga dobra, bo wyasfaltowana, nawet nie bardzo pod górkę. Już dzieciak sobie poradzi! Wycieczka nad Morskie Oko to rewelacyjny pomysł i dla dużych, i dla małych. I dla młodych, i dla starych.

Ale tak to jest, że Polak na wakacje zazwyczaj nie jeździ wypoczęty. Polak na wakacje jeździ zmęczony. Po to przecież jeździ, żeby odpocząć. A skoro ma odpoczywać, to po co się męczyć? Na pięknej, radosnej trasie, furman z koniem go wyręczy!

Takie ładne te koniki! Duże, silne, zahartowane. Takim koniom łatwiej wejść pod górę niż pani w złotych laczkach. W końcu tyle lat już tu pracują, do drogi są przystosowane. Kiedyś musiały w polu pług ciągnąć. A dziś – cywilizacja. W sumie * jakby same były na wakacjach*…

Jedyny minus przejażdżki dorożką jest taki, że nie jest to tania impreza. Ale przecież Polak nie sknera. Nie po to zresztą oszczędza na wakacje, żeby na wakacjach oszczędzać! Polak ma gest, a 40 zł od osoby za jedną stronę, bez zniżek dla dzieci i seniorów go nie przestrasza. Po to ciężko pracuje przy biurku, po to potem w pocie czoła wypala na siłowni nadprogramowe kilogramy, żeby na urlopie mieć jak u pana Boga za piecem, jak na wsi u mamy.

Doprawdy trudno powiedzieć, czy Polak na wakacjach w Zakopanem rzeczywiście nie widzi, czy po prostu nie chce widzieć, że konie wożące turystów wciąż nie są dobrze traktowane?

Opowieści kontra fakty

Oczywiście oficjalnie jest inaczej. Właściciele koni zarzekają się, że o zwierzęta dbają (z pewnością wielu tak właśnie robi, no bo w sumie zdrowy koń to dobry zarobek). Zapewniają, że czas pracy i limit przewożonych osób jest przestrzegany. A emerytowane zwierzęta spędzają jesień życia w krainie wiecznej szczęśliwości, zwanej gospodarstwem agroturystycznym.

Jednak czy – choćby tylko od czasu do czasu czytając wiadomości – można mieć złudzenie, że rzeczywistość wygląda "nieco" mniej fajnie? Że fakty są nieco inne niż opowieści furmanów? I że tak naprawdę w każdej relacji człowiek (pan) – zwierzę (poddany) musi wejść w drogę niehumanitarne traktowanie?

Raporty przygotowywane od kilku lat przez rozmaite organizacje prozwierzece (m.in. Fundację Viva!, zabiegającą o likwidację transportu konnego w Morskim Oku) wciąż wykazują drastyczne zaniedbania lub niewłaściwości w traktowaniu zwierząt wożących turystów na popularnej trasie. Konie ciągną ciężar przekraczający normę, normy zresztą bywają źle wyliczane, a po "rozleniwieniu" zwierzęta wcale nie trafiają na zieloną łączkę, tylko do rzeźni, gdzie w podzięce za ciężką pracę są zarzynane.

Władze TPN-u, od kilku lat regularnie naciskane przez organizacje walczące o poprawę dobrobytu koni wożących turystów na trasie do Morskiego Oka, twierdzą, że podjęły działania, aby polepszyć warunki pracy zwierząt. Kilka już razy zmieniony został regulamin przewozów: zmniejszono liczbę osób na wozie z ponad 20 do 12, wprowadzono obowiązkowe badania dla koni na początku sezonu, postoje i pojenia. Między innymi ten właśnie wątek był poruszany na konferencji prasowej w Tatrzańskim Parku Narodowym, która miała miejsce przed kilkoma dniami.

Po konferencji zarząd parku wydał oświadczenie o następującej treści: "Mimo że dotychczasowe badania nie wykazały przeciążeń koni, a opinie specjalistów przeczą tezom o przemęczeniu koni, wyszliśmy naprzeciw osobom, które uważają że praca dla koni na tej trasie jest zbyt ciężka i rozpoczęliśmy prace nad wspomaganiem elektrycznym wozów. Prototyp takiego wozu, wspomagającego pracę koni silnikiem elektrycznym, przechodzi właśnie fazę testów. Mamy nadzieję, że jeśli uda się to rozwiązanie wprowadzić w życie, rozwieje to już na dobre wszelkie wątpliwości dotyczące tego, czy konie w Morskim Oku pracują ponad siły".

Czy rzeczywiście?

Sytuacja się nie zmieni

"Musieliśmy patrzeć na to przez 3 dni. Tłumy pseudoturystów biegnących do wozów na wyścigi. Dochodziło nawet do sytuacji, że awanturowali się o to, że nie mogą jechać wozem, bo koń jest kulawy. Albo nie chcieli zsiąść z wozu do którego był zaprzężony koń z niewydolnością krążeniowo-oddechową! Nic ich to nie obchodziło" – pisze administrator facebookowego profilu Kampania przeciwko transportowi i ubojowi koni w komentarzu do opublikowanego filmu. Najsmutniejsze jest to, że na wideo nie widać nic, co wykraczałoby poza zwykłą, codzienną rzeczywistość zaprzężonych zwierząt. Tak po prostu wygląda ich życie.

Nie dodamy zbyt wiele od siebie wiele. Bo o złych praktykach dotyczących traktowania zwierząt na trasie do Morskiego Oka napisano i powiedziano już mnóstwo (wystarczy wpisać w wyszukiwarkę hasło "konie w Zakopanem", by dotrzeć do raportów i filmów, które pozwolą wyrobić sobie opinię na sprawę). Pewne jest jedno: problem wyzysku zwierząt, bez względu na piękne deklaracje, wciąż nie został rozwiązany. I nie zostanie, dopóki wciąż do przejażdżki wozem będą ustawiać się długie na kilometr kolejki turystów. Naprawdę wciąż nie możemy zrozumieć, dlaczego ci wszyscy młodzi, zdrowi, piękni ludzie wolą stać w palącym słońcu, czekając na (bynajmniej nie złotą) karetę, niż ruszyć przed siebie, pobyć w otoczeniu natury, rozruszać kości i poodychać świeżym powietrzem.

PS. Dorożki to alternatywa dla osób starszych, niepełnosprawnych, schorowanych? Naprawdę chcielibyśmy zobaczyć, jak osoba na wózku wsiada na ten wóz!

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Wyniki Lotto 08.02.2023 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Twitter w Turcji zablokowany. To pomysł rządu?
Zrezygnowała z seksu. Tak sobie radzi
Jest niewidomy. Zawalczy z pełnosprawnym rywalem
Twierdzi, że była w Niebie. "Stanęłam twarzą w twarz z samym Jezusem"
Wszedł do szkoły, by skorzystać z toalety. Nie uwierzycie, do czego się posunął
Słynna gwiazda disco polo nie do poznania. Kolor włosów to dopiero początek
LeBron James pobił rekord wszech czasów. Reakcja syna powala
W jelitach działa jak miotełka. Zapobiega cukrzycy i nadwadze
Mieszkają z dziećmi w lesie. Nie straszny im nawet mróz
Wiedzieliście? Tym na co dzień zajmuje się żona Dawida Kubackiego
Nastolatki skatowały koleżankę. Dorośli podpowiadali jak uderzać
Influencerka padła ofiarą morderstwa. Znaleziono ją z 11 ranami kłutymi
Wzruszający wpis Pawła Jóźwiaka. Tak pożegnał Mateusza Murańskiego
Potwór z mieczem samurajskim. To odkryli pod podłogą
Powoduje "zatrucie" krwi. Zabija więcej osób niż rak
Ukryli je w pociągach. Ogromne ilości
Konik morski urodził na oczach matki. To nagranie z zoo jest hitem!
Wykradła figurę Jezusa z szopki, teraz szuka jej policja
15-latka spowodowała śmiertelny wypadek. Wyrok usłyszała jej matka
Szczury atakują. Mieszkańcy Lublina terroryzowani! "Skaczą na ludzi"
Tyle zapłacisz za pobyt w izbie wytrzeźwień. Ceny dosłownie zwalają z nóg!
Mateusz Murański nie żyje. Marcin Najman zabiera głos na temat tragedii
Rywal Huberta Hurkacza poderwał piękną dziennikarkę. Zostali przyłapani
Oskarżyli ją o lenistwo. Sama uważa się za genialną
Wymiata cholesterol. Chroni przed marskością wątroby i miażdżycą
Mateusz Murański nie żyje. Miał 29 lat
Obrzydliwe co robiła 30-latka. Grupa sutenerów rozbita
Tak wyglądała starożytna kobieta! Naukowcy zrekonstruowali jej twarz
Pączki z ziemniakami. Idealny przepis od siostry Anastazji
Prostacki wybryk piłkarza Realu Madryt? Pojawiają się wątpliwości
Nie mieli pojęcia, że wszystko się nagrywa. To może być przestroga dla innych
To była złota zasada królowej. Kate ją łamie
Hreczanyki - przysmak Podkarpacia. Od mielonych różnią się jednym składnikiem
Gazprom tworzy własną armię. Ukraińcy dotarli do dokumentu
Śmierć piłkarza w Turcji. Przejmująca reakcja dziennikarki
Schudła ponad 90 kilogramów. Wojciechowska pokazała zdjęcia
To zrobili z nagrodą za Eurowizję. Cały świat jest w szoku
Trudny test na spostrzegawczość. Która z postaci to chłopiec?
Trwa 15 minut. Gdy wystąpi, od razu dzwoń po karetkę
Taką emeryturę ma Lech Wałęsa. Stwierdził, że jest bankrutem
Musisz to zrobić do końca czerwca. Zignorujesz? 5 tys. zł kary!
Rosyjscy dowódcy nie przebierają w słowach. Tak mówią o Putinie i Szojgu
Leśnicy pokazali zdjęcie. Czegoś takiego wielu Polaków w życiu nie widziało
Ekspert z Ibizy spojrzał na Szydło. Nie ma wątpliwości
Nagranie. W jego kierunku ruszył łysy agresor. Oto co zrobił
Rosyjski żołnierz ukradł konsolę. Później napisał... do właściciela
Jej piersi ważą 13 kg. Musi poruszać się o lasce
Zapukają do domów Polaków. Lepiej otworzyć drzwi
Pierwsza taka sprawa. Ujawnili dane rosyjskiego mordercy i gwałciciela
2x ryba, surówka i frytki. Turysta: "Nie ma nad czym płakać"
Kobieta rozcięła tył kanapy. Chciała odzyskać pilota, przeżyła szok
Pokazał to w kierunku ukraińskiego drona. Rosjanin szybko pożałował
42,89 zł oszczędności. Paweł Kukiz zdradził, co robi z pieniędzmi
Zdjęcie z moskiewskiego sklepu. Też to widzicie?
Zasadź tę tanią roślinę. Krety będą trzymały się z daleka
To najzdrowsze polskie warzywo. "Ma najwięcej składników odżywczych"
Spisek w Ukrainie. Obrońcy mieli zdrajców w swoich szeregach
Rosjanie boją się żyć w Polsce? Ten film jest hitem
To ich Kadyrow wysyła na wojnę. Wyciekła prawda o czeczeńskich bojownikach
"Dwuznaczne odgłosy". Dwie 16-latki i trzech policjantów bohaterami skandalu
Tak imprezują Amerykanie w Polsce. Mieszkańcy oburzeni
Kartka za szybą wystarczyła. Sąsiad odpowiedział
Tak Tusk poszła na spacer z psem. Lepiej usiądźcie
"Limit dzienny 6 opakowań". W poniedziałek w Biedronce się zacznie
Zobaczyli palce Cichopek. To może oznaczać jedno
ZUS o "trzynastkach" w kwietniu. Część seniorów poczuje rozczarowanie
Rosjanie stracili największy okręt. Wcale nie przez wojnę
Biedronka. 67-latka płaciła przy kasie samoobsługowej. Wezwano policję
Ekspedientka opracowała prosty przekręt. "Wzbogaciła się" o kilkadziesiąt tysięcy złotych
Nosisz to na szyi? Ksiądz wprost: "To grzech"
To dlatego zniknął. Smutne doniesienia o Zborowskim
Wróć na
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić