Wróć na
Karolina Woźniak
|
aktualizacja

Koronawirus w Polsce. Rośnie liczba zmarłych. Najnowsze dane Ministerstwa Zdrowia

53
Podziel się

Koronawirus w Polsce. W sobotę o godzinie 17:33 Ministerstwo Zdrowia przedstawiło najnowsze dane. Potwierdziło zgon kolejnych osób.

Koronawirus w Polsce. Wzrosła liczba osób zakażonych. Zwiększyła się liczba zgonów.
Koronawirus w Polsce. Wzrosła liczba osób zakażonych. Zwiększyła się liczba zgonów. (East News, DOMINIK GAJDA/REPORTER)

Koronawirus w Polsce - 124 nowe przypadki. Dotyczą one: 32 osób z woj. mazowieckiego, 25 z woj. kujawsko-pomorskiego, 15 osób z woj. śląskiego, 13 osób z woj. pomorskiego, 11 osób z woj. łódzkiego, 8 osób z woj. podlaskiego, 7 osób z woj. podkarpackiego, 7 osób z woj. dolnośląskiego, 4 osób z woj. wielkopolskiego oraz po 1 osobie z woj. zachodniopomorskiego i lubelskiego.**

Koronawirus w Polsce. Coraz więcej zmarłych

Ministerstwo Zdrowia poinformowało również o kolejnych 6 zgonach. Dotyczą one 75-letniej kobiety i 70-letniego mężczyzny ze szpitala w Raciborzu, 59-letniego mężczyzny, który zmarł w szpitalu w Bytomiu, 85-letniej kobiety zmarłej w Bielsku-Białej, 74-letniego mężczyzny ze szpitala w Ostródzie oraz 81-letniego mężczyzny ze szpitala w Poznaniu. "Wszyscy mieli choroby współistniejące" - czytamy w oświadczeniu MZ.

W sumie liczba zakażonych koronawirusem w Polsce wynosi 3627, a liczba zgonów 79. W internecie dostępna jest mapa, która pokazuje, jaka jest skala problemu i gdzie jest wirus.

Epidemia koronawirusa rozpoczęła się w Chinach w mieście Wuhan. Patogen rozprzestrzenił się wówczas na cały kraj. Łącznie zakaziło się tam 83 tysiące osób i zmarło prawie 3,3 tysiąca.

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

KOMENTARZE
(53)
Angg
2 miesiące temu
Bezsensowne uwagi za każdym razem- osoby miały choroby współistniejące..sugeruje to że nie zabił ich koronawirus . Pytam czy gdyby nie zachorowały na covid to by nadal żyły? Bo jeśli tak to jest to manipulacja jak i całe te dane o chorych i zmarłych
Tadek
2 miesiące temu
Zamknąć radio Maryja i 50% chorób współistniejących znika.
Max
2 miesiące temu
Modlitwy sprowadziły zarazę na wiernych potem tacy latają po sklepach i zarażają innych.
wwww
2 miesiące temu
co to za kwarantanna jedz do swego domu nie wychodź z domu,żyj z żoną która rano idzie do robot....
StopTroll
2 miesiące temu
Na przyszły tydzień będzie mnóstwo nowych zarażonych. 18-20 stopni,słoneczko i Buraki będą urządzać spotkania itp.[jeszcze te buractwo co kwarantanny nie przestrzega!]
Najnowsze komentarze (53)
Wlad
2 miesiące temu
Niestety za chwilę czeka nas wielkanocny armagedon. Jakoś tego nie widzę, że ludzie zostaną w domach. Bardzo bym chciał się mylić. rokwirusa. blogspot. com
skrót
2 miesiące temu
według GUS w tamtym rokku średnia jednego dnia to ponad 1000 zgonów dziennie na różne choroby i co wy na to ?
Kamil
2 miesiące temu
A mi sie coraz bardziej wydaje ze to wszystko to lipa... dla rządu jest to na ręke. I to widac. Liczba zarażonych rosnie czyli co 1 , 2 , 3 itd. osoba co sie zarazila jeszcze nie wyzdrowiala ? To ile ich ten wirus trzyma ? Miesiąc ?
dox
2 miesiące temu
50tys spacerowiczow lot przetransportowal do kraju to teraz mamy wzrost zachorowan, tyle w temacie
magma
2 miesiące temu
Zło opanowało ośrodki decyzyjne w państwach i na świecie.
Maska
2 miesiące temu
"Rośnie liczba zmarłych". A co, ma maleć? Codziennie śmiercią naturalną w Polsce umiera ponad 1000 osób. Ich miejsce zajmują noworodki. Tak to już jest na tym świecie, i tak będzie.
awasz
2 miesiące temu
Najwyższy czas zadać kilka trudnych, niepopularnych i „niepolitycznych” pytań. Dla większości osób ta cała pandemia to obrazki z telewizji i internetu. Dotyka ułamka populacji krajowej jak i Światowej. Przy tym tempie rozwoju dopiero za kilka lat większy odsetek ludzi zetknie się z nowym wirusem. Nikt nie przeprowadził otwartej dyskusji ze społeczeństwem dlaczego w ten, a nie inny sposób będziemy walczyć COVID-19. W tej chwili nie wiadomo, kto i na jakiej podstawie decyduje o wprowadzaniu kolejnych działań. Urządza się tylko spektakle telewizyjne o tym czego to rząd niby nie robi. Nie widać w tych działaniach większej logiki. Są to tylko reakcje impulsywne, a powinny być wprowadzane na zimno i być LOGICZNE. Dla większości osób nowa choroba nie stanowi szczególnego zagrożenia. Zwłaszcza w zestawieniu z grypą i jej powikłaniami, nowotworami, malarią, czy smogiem. Wszystkie dane są dostępne publicznie. Wystarczy odrobina wysiłku. Nawet wielki wzrost zachorowań na odrę wśród dzieci (choroby strasznej) nie wywołał żadnej specjalnej reakcji Państwa. A powinien. Dlatego pytanie o to co teraz się dzieje? Wprowadzane do tej pory działania są rodem z dziewiętnastego wieku. Tak jakby nie było ostatnich 100 lat rozwoju nauki. Już chyba większość widzi, że zastosowane lekarstwo jest gorsze od choroby. To tak jakbyśmy strzelali z armaty do komara. Nawet w USA się zastanawiają jak zważyć śmierć z powodu koronawirusa, a istnieniem Państwa. Z jednej strony szacunkowo może umrzeć tam 200-400 tys. ludzi, a z drugiej 300 mln zbankrutuje. I jak to pogodzić? A trzeba będzie. I decyzje się będą ani proste, ani popularne. I w Polsce jest podobnie tylko skala inna. Za 2-3 miesiąca Polska właściwie zbankrutuje. Nie będzie czym leczyć. Miliony ludzi nie będzie mieć pieniędzy na chleb, prąd, kredyty... I bunt społeczny mamy gotowy. Wystarczy przeczytać sobie wywiad z Zbigniewem Jagiełło, prezes zarządu PKO BP z 4 kwietnia - „Czas beztroskiego konsumeryzmu w Polsce się skończył”. - Czy nie powinniśmy chronić osób starszych, chorych przewlekle, z chorobami naczyniowymi, sercowymi oraz cukrzycą? - Czy nie powinniśmy w sposób TOTALNY wzmocnić służby zdrowia, choćby pieniędzmi z UE? W tej chwili to największe źródło nowych zakażeń. - Czy reszta (mniej zagrożona) nie powinna zacząć chronić swoich najbliższych – osób starszych i im pomagać? - Czy reszta (mniej zagrożona) nie powinna normalnie żyć i pracować przy zachowaniu nadal pewnych restrykcji co do ilości osób w pewnych miejscach, zachowaniu reżimu higieny...? - Restauracje, kina, teatry, bary... mogły by działać z wykluczeniem połowy miejsc? I tak dalej... I zagryźć zęby i przeczekać, aż za kilka-kilkanaście tygodni pojawi się procedura jak leczyć z koronawirusa. Za kilkanaście tygodni ten wirus będzie najmniejszym problemem z jakim większość ludzi w Polsce będzie musiała się mierzyć. Gdyż stoimy nad przepaścią realnego upadku Państwa. Te same głosy są już podnoszone w innych krajach. W tej chwili tylko kilka Państw zareagowało spokojnie, logicznie i na chłodno. I warto się przyjrzeć temu samodzielnie, gdyż niestety media ciągle przeinaczają i zaciemniają obraz całości.
awasz
2 miesiące temu
Najwyższy czas zadać kilka trudnych, niepopularnych i „niepolitycznych” pytań. Dla większości osób ta cała pandemia to obrazki z telewizji i internetu. Dotyka ułamka populacji krajowej jak i Światowej. Przy tym tempie rozwoju dopiero za kilka lat większy odsetek ludzi zetknie się z nowym wirusem. Nikt nie przeprowadził otwartej dyskusji ze społeczeństwem dlaczego w ten, a nie inny sposób będziemy walczyć COVID-19. W tej chwili nie wiadomo, kto i na jakiej podstawie decyduje o wprowadzaniu kolejnych działań. Urządza się tylko spektakle telewizyjne o tym czego to rząd niby nie robi. Nie widać w tych działaniach większej logiki. Są to tylko reakcje impulsywne, a powinny być wprowadzane na zimno i być LOGICZNE. Dla większości osób nowa choroba nie stanowi szczególnego zagrożenia. Zwłaszcza w zestawieniu z grypą i jej powikłaniami, nowotworami, malarią, czy smogiem. Wszystkie dane są dostępne publicznie. Wystarczy odrobina wysiłku. Nawet wielki wzrost zachorowań na odrę wśród dzieci (choroby strasznej) nie wywołał żadnej specjalnej reakcji Państwa. A powinien. Dlatego pytanie o to co teraz się dzieje? Wprowadzane do tej pory działania są rodem z dziewiętnastego wieku. Tak jakby nie było ostatnich 100 lat rozwoju nauki. Już chyba większość widzi, że zastosowane lekarstwo jest gorsze od choroby. To tak jakbyśmy strzelali z armaty do komara. Nawet w USA się zastanawiają jak zważyć śmierć z powodu koronawirusa, a istnieniem Państwa. Z jednej strony szacunkowo może umrzeć tam 200-400 tys. ludzi, a z drugiej 300 mln zbankrutuje. I jak to pogodzić? A trzeba będzie. I decyzje się będą ani proste, ani popularne. I w Polsce jest podobnie tylko skala inna. Za 2-3 miesiąca Polska właściwie zbankrutuje. Nie będzie czym leczyć. Miliony ludzi nie będzie mieć pieniędzy na chleb, prąd, kredyty... I bunt społeczny mamy gotowy. Wystarczy przeczytać sobie wywiad z Zbigniewem Jagiełło, prezes zarządu PKO BP z 4 kwietnia - „Czas beztroskiego konsumeryzmu w Polsce się skończył”. - Czy nie powinniśmy chronić osób starszych, chorych przewlekle, z chorobami naczyniowymi, sercowymi oraz cukrzycą? - Czy nie powinniśmy w sposób TOTALNY wzmocnić służby zdrowia, choćby pieniędzmi z UE? W tej chwili to największe źródło nowych zakażeń. - Czy reszta (mniej zagrożona) nie powinna zacząć chronić swoich najbliższych – osób starszych i im pomagać? - Czy reszta (mniej zagrożona) nie powinna normalnie żyć i pracować przy zachowaniu nadal pewnych restrykcji co do ilości osób w pewnych miejscach, zachowaniu reżimu higieny...? - Restauracje, kina, teatry, bary... mogły by działać z wykluczeniem połowy miejsc? I tak dalej... I zagryźć zęby i przeczekać, aż za kilka-kilkanaście tygodni pojawi się procedura jak leczyć z koronawirusa. Za kilkanaście tygodni ten wirus będzie najmniejszym problemem z jakim większość ludzi w Polsce będzie musiała się mierzyć. Gdyż stoimy nad przepaścią realnego upadku Państwa. Te same głosy są już podnoszone w innych krajach. W tej chwili tylko kilka Państw zareagowało spokojnie, logicznie i na chłodno. I warto się przyjrzeć temu samodzielnie, gdyż niestety media ciągle przeinaczają i zaciemniają obraz całości.
Wiedzcie,że
2 miesiące temu
że zespół naukowców/klimatologów ONZ w grudniu 2019 , na łamach czasopisma "BioScience" wezwało do globalnej kontroli populacji , twierdząc ,że jeśli nie przeprowadzi się drastycznego zmniejszenia ludzkości , to poważne katastrofy klimatyczne będą nieuniknione.Fundacja Billa i Melindy Gatesów pod koniec roku 2019 zorganizowała badanie nad rozwojem pandemii -symulując globalny wybuch koronawirusa. Tak się składa (przypadkowo?),że finansują również grupę ,która jest właścicielem patentu śmiertelnego wirusa i jednocześnie pracuje nad szczepionką przeciw niemu !!! 19 czerwca 2015 finansowany przez brytyjski rząd Instytut Pirbrighta złożył wniosek o patent na żywego koronawirusa, wniosek ten zatwierdzono 20 listopada 2018. "Głównym fundatorem" Pirbright Institute jest .......Fundacja Billa i Melindy Gatesów(przypadkowo?) . Epidemia zaczęła się w Wuhan w otwartym kilka lat temu laboratorium , w którym pracuje się z NAJBARDZIEJ NIEBEZPIECZNYMI PATOGENAMI NA ŚWIECIE" !!! ... Ponadto " Buisness Insider " również jawnie informuje jak "Koalicja wspierana przez Billa Gatesa finansuje firmy biotechnologiczne... Wnioski sami wyciągniecie ,jeśli tylko chcecie :-) Pozdrawiam !
sdf
2 miesiące temu
Gdzie z YouTube się "zapodziali" Dr. Zbigniew Kękuś , Waldemar Pastuszka ? Czyżby pod pretekstem ...virusa cichaczem wychaczono Polskich patriotów za wysoki stopień ich INTELIGENCJI !
pawel
2 miesiące temu
może by tak ministerstwo śmierci podało ile osób umiera codziennie w Polsce
szyderca
2 miesiące temu
po palmowej niedzieli bedzie znacznie wiecej,mohery jak zwykle nie beda sluchac zakazow.
Edek
2 miesiące temu
Pomnóż liczbę zmarlych na korona wirusa X1000 i masz bardziej prawdopodobne statystyki. PiS zawsze kłamał . Teraz zorientowali się że za to można dostać z unii kasę to podają chorych i zmarłych.
mariusz
2 miesiące temu
Cytuję: "rośnie liczba zmarłych" - a co ma maleć? Takie głupoty tylko na o2. Popraw się Karolina
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić