o2-logo
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
Bartłomiej Bajerski
|
aktualizacja

Leonardo Di Caprio zamykał usta pracownikom. "Seks i przemoc w procesie twórczym"

21
Podziel się

Do mediów wyciekła umowa, którą musieli podpisywać wszyscy, którzy chcieli pracować w firmie Leonadro DiCaprio. Rozmowy i zachowania z podtekstami seksualnymi i przemocowymi nie mogły być podstawą do pozwania gwiazdora Hollywoodu.

Leonardo Di Caprio zamykał usta pracownikom. "Seks i przemoc w procesie twórczym"
(PAP/PA, TODD WAWRYCHUK)
bDoBPDAR

Firma Greenhour wymagała od pracowników podpisywania umów o poufności. Zawierały one szereg zobowiązań, jeden punkt zakazywał nawet ujawniania informacji, że pracuje się dla DiCaprio. Jednak katalog spraw, na które trzeba było zgadzać się bez szemrania był o wiele większy - ujawnia "Los Angeles Times".

Narażeni na rozmowy, zdjęcia i filmy o seksie i przemocy. Na liście są również seksistowskie żarty, uwagi, zachowania, odniesienia do orientacji seksualnej, czy rasy. Zgodnie z umową żadna z powyższych rzeczy nie mogła być podstawą do pozwania Greenhour. Firma Leonardo DiCaprio zaliczała je do "procesu twórczego".

Gazeta dotarła do technika, który odmówił podpisania umowy o poufności. Podkreśla, że brzmiała dla niego złowieszczo, bo pozwalała zdobywcy Oscara uniknąć procesu w razie sytuacji, która normalnie by się do tego kwalifikowała. Zgodził się rozmawiać tylko pod warunkiem zachowania anonimowości. Obawiał się, że gdyby mówił pod swoim nazwiskiem, w Hollywood byłby już "spalony".

bDoBPDAT

Uważałem umowę o poufności wręcz za obraźliwą, dlatego jej nie podpisałem i odrzuciłem ofertę pracy - powiedział.

Zobacz także: Zobacz także: DiCaprio będzie nowym Jokerem?

Prawnicy oceniają, że pracownicy DiCaprio i tak mogliby go pozwać. Żadna umowa nie może tego zakazywać. Przedstawiciel firmy odmówił komentarza, jednak nie zaprzeczył ustaleniom "Los Angeles Times".

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

bDoBPDAZ
bDoBPDBu
KOMENTARZE
(21)
GULIwer
3 lata temu
Teraz za "Ładnie pani wygląda w tej sukience" można zostać pozwanym za seksizm, więc się gość zabezpiecza. Szkoda, że zdrowy rozsądek zastąpiły umowy i przepisy.
111
3 lata temu
Przeciez ta umowa jest niewazna i wcale nie chroni przed pozwem. Umowa nie moze chronic przed lamaniem prawa.
Gość
3 lata temu
Wcale się nie dziwię, w dzisiejszych czasach kiedy każdy może obrazić się i pozwać za cokolwiek, ludzie chcą się zabezpieczyć. Wystarczy pomyśleć: luźne spotkanie, ktoś rzucił dowcip o np feministkach i zaraz jakaś nawiedzona pozywa firmę o 50 mln $ bo ją to uraziło, słusznie ktoś napisał - nie pasuje ? nie podpisuj, idź pracować gdzieś indziej.
bDoBPDBv
Stop Falszywy...
3 lata temu
Lewicowe larwy i feminazis szukaja kolejnego pretekstu zeby znissczyc faceta sukcesu. Obserwujcie panowie. Kazdy Wasz gest moze byc interpretowany jako molestowanie a kontakt seksualny jako gwalt, sluzacy do wyludzenia pieniedzy. Art.234 KK i zawiadomienie do prokuratury.
nie podpisałe...
3 lata temu
A może po prostu aktor bał się wielomilionowych strat, bo ktoś chciałby jego kosztem w łatwy sposób się dorobić bo uznałby, że słowo seks nie może w naszym życiu nigdzie paść? Jak dla mnie cała ta sytuacja z metoo jest gorsząca... najpierw chcą przez łóżko dojść do sławy a po wielu latach jak im się udaje i są czołowymi aktorami to wyciągają brudy przeszłości licząc na rozgłos? Bo na pewno nie na ukaranie winnego
Najnowsze komentarze (21)
Olek
3 lata temu
Dla kogo ten artykuł zostaw napisany? A teraz niech DiCaprio poda do sądu autora tego artykułu.
Daniel Craig
3 lata temu
Bzdura. To jest czy inaczej uporzajace. swiadczy to slabosci tamtego spoleczenstwa.
f1
3 lata temu
nikt nikogo do niczego nie zmusza. podpisujesz umowę więc się na coś decydujesz. Nie odpowiada ci umowa, dziękujesz i nie ma sprawy. Dalej konserwujesz powierzchnie płaskie. I po 20 latach nie przypominasz sobie że było molestowanie.
słowianka
3 lata temu
Umowa cywilnoprawna nie może naruszać istniejącego prawa. Tak jest też w USA. Bezprawny zapis w umowie w świetle prawa jest nieważny.
Ja
3 lata temu
co to znaczy "zgadzać się bez szemrania" albo chcesz pracować i podpisujesz umowę albo nie i szukasz innej roboty tyle w temacie. To umowa o zachowanie poufności a nie jak to ktoś napisał w komentarzu że "umowa nie może chronić przed łamaniem prawa" - a od kiedy np. rozmowa jest łamaniem prawa. To jest szukanie na siłę sensacji i nic więcej
lolololo
3 lata temu
skoro się coś podpisuje to się na to człowiek godzi
hjk
3 lata temu
Trochę się nie dziwię, biorąc pod uwagę, że każdy może każdego o wszystko oskarżyć...
mag
3 lata temu
Ja jak słyszę na rozmowie kwalifikacyjnej, że ktoś akceptuje homo czy imigrantów z południa to już wiem, że go nie przyjmę. W mojej firmie jest sporo żartów z homo i dzikusów z płd. i nie chciałbym aby taka osoba źle czuła się w pracy
bDoBPDBn
Mmmmm
3 lata temu
A nie firma greenhouse...... hour i house to dwie rozne rzeczy? A moze sie myle
asd
3 lata temu
a może to następny zboczek?
realista
3 lata temu
Ta treść umowy nie oznacza że tak się będzie u niego działo. Po prostu jest to na zapas w razie czego, tak samo jak się amerykańcom robi instrukcje obsługi że nie wolno piec dzieciaków w piekarniku, Przy ich absurdalnym prawie inaczej ktoś mógłby podać producenta do sądu.
extra
3 lata temu
Jak połączyć miliny dolarów z lewacka nowomową ?
Retman Mniejs...
3 lata temu
O ile molestowanie seksualne jest czymś z gruntu złym, o tyle rzeczą O WIELE gorszą jest przypominanie sobie o tym, że się molestowanym było, po 30 latach. Nie dość, że świadczy o hipokryzji i wyrachowaniu, to jeszcze powoduje, że prawdziwe ofiary molestowań będą traktowane z przymrużeniem oka. A przegięcie pały (jakże typowe dla USA i okolic) spowoduje (jako tzw. skutek uboczny), że NORMALNY facet, aby się umówić na randkę, ze strachu przed późniejszym posądzeniem o molestowanie będzie do potencjalnej narzeczonej wysyłał podanie z potwierdzeniem odbioru.
nie podpisałe...
3 lata temu
A może po prostu aktor bał się wielomilionowych strat, bo ktoś chciałby jego kosztem w łatwy sposób się dorobić bo uznałby, że słowo seks nie może w naszym życiu nigdzie paść? Jak dla mnie cała ta sytuacja z metoo jest gorsząca... najpierw chcą przez łóżko dojść do sławy a po wielu latach jak im się udaje i są czołowymi aktorami to wyciągają brudy przeszłości licząc na rozgłos? Bo na pewno nie na ukaranie winnego
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić