Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana. Jakie ustalenia?
Jak informuje Radio Eska, eksperci z USA przeanalizowali czarne skrzynki samolotu F-16. Prokuratura na razie nie ujawnia ustaleń biegłych i przyczyn tragedii podczas treningów do Air Show w Radomiu.
28 sierpnia 2025 roku doszło do katastrofy na lotnisku w Radomiu podczas treningu przed Międzynarodowymi Pokazami Lotniczymi Air Show Radom 2025. Za sterami F-16 siedział Maciej "Slab" Krakowian, który osierocił dwójkę dzieci. Miał żonę i 35 lat.
Wykonując skomplikowane manewry za sterami myśliwca, uderzył maszyną o płytę lotniska. Samolot natychmiast stanął w płomieniach, a pilot zginął na miejscu. Krakowian był liderem zespołu pokazowego F-16 Tiger Demo Team Poland i służył w 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu-Krzesinach. Miał na koncie ponad 1400 godzin nalotu, z czego aż 1200 na maszynach F-16.
Pokazy Air Show Radom 2025 zostały natychmiast odwołane. Trwa śledztwo, które prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Badany jest wątek techniczny, ewentualny błąd pilota i sprawy serwisowo-logistyczne niezwiązane z maszyną ani pilotem.
Jak informuje Radio Eska, eksperci z USA oraz zespół biegłych z tamtejszych sił powietrznych i śledczy z Polski przeanalizowali czarne skrzynki zabezpieczone po wypadku.
- Warszawska prokuratura nie ujawnia, co wynika z analizy tych zapisów, tłumacząc to dobrem postępowania. Wciąż nie ma jednoznacznej opinii biegłych o przyczynach i przebiegu tragedii. To ona będzie kluczowa dla dalszego przebiegu śledztwa i jego ewentualnego zakończenia.
Wszystkie rejestratory były sprawne i zawierały zapis technicznych parametrów tragicznego lotu - informował po wypadku rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.