Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Jacek Magiera zmarł 10 kwietnia w wyniku zasłabnięcia podczas biegania w Parku Grabiszyńskim we Wrocławiu. Utytułowany trener, który pełnił funkcję asystenta selekcjonera reprezentacji Polski Jana Urbana, odszedł w wieku zaledwie 49 lat. Tajemnicę związaną z jego datą urodzenia ujawnił Robert Błoński, dziennikarz TVP Sport.
Piłkarska Polska jest w żałobie po Jacku Magierze. Mecze Ekstraklasy poprzedzone są minutą ciszy. Kibice Legii Warszawa, klubu, w którym szkoleniowiec zdobył tytuł mistrza Polski i grał w Lidze Mistrzów, a w latach 1997–2006 był także jej piłkarzem, występując na pozycji defensywnego pomocnika, przygotowali specjalną oprawę przedmeczową.
Jako oficjalna data urodzenia Jacka Magiery podawany jest 1 stycznia 1977 roku. Okazuje się, że prawda o przyjściu na świat trenera jest zupełnie inna. Tajemnicę ujawnił Robert Błoński w specjalnym programie w TVP Sport poświęconym zmarłemu Magierze.
Od wielu lat prosiłem go o wywiad o tym, jak to jest być najstarszym, bo Jacek Magiera ma w akcie urodzenia 1 stycznia 1977. A on mówi: "Słuchaj, ale ja się urodziłem 30 grudnia 1976 roku. Po prostu moja babcia miała znajomych w urzędzie stanu cywilnego w Częstochowie i zmieniła datę" - wyznał dziennikarz.
Błoński zapytał się wtedy, dlaczego tak zrobiła. Wtedy usłyszał, że jego brat, Marek Magiera, który jest znanym komentatorem siatkówki w telewizji Polsat, urodził się 28 grudnia 1974 roku i babcia nie chciała, by jej wnuki były wszędzie najmłodsze.
Jacek Magiera miał to powiedzieć oficjalnie Błońskiemu w wywiadzie, do którego jednak już nie doszło.