Odurzali się odświeżaczami powietrza. Takiego finału się nie spodziewali

Do eksplozji doszło w Chorzowie. Początkowo strażacy podejrzewali wybuch gazu, ale na miejscu znaleźli nieuszkodzoną butlę gazową. Przyczyny były więc zagadką.

Obraz
Źródło zdjęć: © East News | Michal Adamowski/REPORTER

Już wiadomo jednak, co doprowadziło do tragedii. Odpowiedzialni za nią są nastolatkowie, którzy odurzali się odświeżaczami powietrza w aerozolu. Na miejscu policjanci znaleźli 70 butelek po tych środkach - poinformował RMF 24.

Do szpitala trafiło 4 nastolatków. Chłopcy w wieku od 16 do 18 lat mają poparzenia trzeciego stopnia. Ucierpiały głównie ich głowy i ręce, jednak ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Według świadków w lokalu znajdowało się więcej osób, ale tuż po wybuchu uciekły one z miejsca zdarzenia.

Mieli pomagać w remoncie. Zamiast tego wykorzystali remontowany lokal jako melinę i tam wdychali odświeżacze. W pewnym momencie jeden z nastolatków zapalił zapałkę. Stężenie gazu w pomieszczeniu musiało być na tyle wysokie, że od razu doszło do wybuchu.

Wybrane dla Ciebie
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Pożar w Crans-Montana. Rodziny wciąż bez odpowiedzi. Rośnie gniew
Pożar w Crans-Montana. Rodziny wciąż bez odpowiedzi. Rośnie gniew
Mężczyzna nie żyje. Zaatakował go amstaff. Właściciel nie przyznaje się do winy
Mężczyzna nie żyje. Zaatakował go amstaff. Właściciel nie przyznaje się do winy
Tragedia w sylwestra. W Anitę wjechał pijany 26-latek. Doniesienia z prokuratury
Tragedia w sylwestra. W Anitę wjechał pijany 26-latek. Doniesienia z prokuratury
Dramat w sylwestra. Odpalali fajerwerki. 14-latek ranny w oko
Dramat w sylwestra. Odpalali fajerwerki. 14-latek ranny w oko
6-latka na sankach. Dziecko wjechało prosto przed samochód
6-latka na sankach. Dziecko wjechało prosto przed samochód