Palą w ciąży, by mieć mniejsze dzieci

Australijskie nastolatki zachodzące w ciążę tak bardzo boją się porodu, że robią wszystko, by przebiegł on możliwie bezboleśnie. Za tę głupotę płaci ich potomstwo.

Obraz
Źródło zdjęć: © flickr.com | Valentin Ottone

Zaskakujące wyniki dziesięcioletnich badań opublikował The New Zealand Herald. Przekonanie, że palenie ułatwia poród, gdyż na skutek nikotyny przychodzące na świat dziecko będzie mniejsze, młode Australijki zaczerpnęły z jednego z ostrzeżeń wydrukowanych na paczkach papierosów. Głosi ono, że "palenie w ciąży może znacznie zmniejszyć wagę dziecka". Zamiast traktować je jako groźbę, dziewczęta rozpowszechniają informację jako cenną wskazówkę.

Nie w taki sposób to ostrzeżenie miało zostać odebrane. To ich interpretacja. Są przerażone, ponieważ same są drobne i najgorsza rzecz, która może im się przytrafić po niechcianej ciąży, to wielkie dziecko, które będą musiały urodzić. Te dziewczyny są bardzo młode, mają po 16 czy 17 lat - powiedziała The New Zealand Herald Simone Dennis z Australian National University w Canberze.

Nastolatki nie rzucają palenia, gdy zachodzą w ciążę. Co więcej badania wykazały, że nałogowe palaczki, skuszone perspektywą posiadania mniejszego noworodka, palą dużo więcej, a te, które nigdy nie paliły, po poczęciu potomka, zaczynają sięgać po papierosy.

W Australii pali niemal co piąta ciężarna kobieta. W Polsce nie jest lepiej. Tak przynajmniej można wywnioskować na podstawie artykułu pod redakcją dr Łukasza Balwickiego, opublikowanego na początku roku w "International Journal of Public Health". Badania przeprowadzone głównie w mniejszych polskich miastach i wsiach mówią, że na początku ciąży pali co trzecia kobieta. W trakcie ciąży nałóg porzuca 14,7% badanych Polek, ale prawie 20% kontynuuje palenie papierosów aż do rozwiązania.

Autor: Tomasz Wiślicki

Teraz serce internetu w jednej aplikacji. Bądź na bieżąco i pobierz w Google Play albo App Store.

Wybrane dla Ciebie