Pilot linii Ryanair zemdlał podczas lądowania

O pechu, ale i sporym szczęściu mogą mówić pasażerowie jednego z samolotów Ryanaira. Nie dość, że musieli lądować ponad 100 km od zaplanowanego miejsca, to w trakcie manewru jeden z pilotów stracił przytomność. Całe szczęście nikomu nic się nie stało.

Obraz
Źródło zdjęć: © Materiał prasowy
Michał Nowak

Początkowo lot zapowiadał się spokojnie. Samolot wystartował z londyńskiego Stansted i leciał do Palermo. Niestety po drodze okazało się, że z powodu panującej na Sycylii burzy, maszyna irlandzkiego przewoźnika została przekierowana na lotnisko w Trapani. Najgorsze miało jednak dopiero nastąpić.

W trakcie podchodzenia do lądowania jeden z pilotów stracił przytomność. Sytuację uratował kapitan samolotu, który opanował maszynę w pojedynkę i bezpiecznie sprowadził na ziemię. Zaraz po dotarciu na lotnisko omdlałego mężczyznę przewieziono do szpitala.

Pierwszy oficer stracił przytomność w momencie gdy kapitan podchodził do lądowania w Trapani. Badano go w szpitalu, z którego szybko został zwolniony. Nie stwierdzono u niego żadnych skutków ubocznych – skomentował sprawę rzecznik Ryanair w rozmowie z "Daily Mail".

Sprawę ujawniono dopiero teraz. Do zdarzenia doszło w miniony czwartek wieczorem podczas lotu rejsowego.

_Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz także: Ryanair bez tajemnic. 10 faktów, o których możesz nie wiedzieć

Wybrane dla Ciebie