Wróć na
Anna Dobiecka
|
aktualizacja

Polka prowadzi autobusy w Londynie. "Marzyłam o tym 9 lat, w końcu się udało"

227
Podziel się

Niejeden facet by nie podołał, niejeden może poczuć się zawstydzony. Beata Siuda potrafi okiełznać prawdziwe motoryzacyjne potwory: prowadzi piętrowe autobusy w Londynie, którymi wozi uczniów i studentów. W ramach nowego cyklu #o2naWyspach - rozmawia z nią Anna Dobiecka, dziennikarka również żyjąca i pracująca w Wielkiej Brytanii.

Polka prowadzi autobusy w Londynie. "Marzyłam o tym 9 lat, w końcu się udało"
(o2.pl)

Oto #HIT2019. Przypominamy najlepsze materiały mijającego roku.

Dlaczego chciałaś zostać kierowcą autobusów?
To było moje marzenie od wielu lat, jeszcze w czasach, gdy mieszkałam w Polsce. Bardzo dobrze czuję się za kierownicą, a mój wujek miał dużego vana i dawał mi nim pojeździć. Zorientowałam się, że czuję się pewniej w większym pojeździe.

Początkowo myślałam o TIR-ach, ale w pewnym momencie mi to przeszło. Nie robiłam uprawnień w Polsce ze względu na koszty, bo były duże, a ja studiowałam. Gdy tuż po studiach wyjechałam do UK, po jakimś czasie zaczęłam się starać o zdobycie prawa jazdy na autobusy, ale okazało się, ze mam za krótki staż w jeździe, a dodatkowo nie dałabym rady z testami.

Skończyłaś studia i wyjechałaś do UK. Co się działo dalej?
Na brytyjskiej ziemi stanęłam dokładnie dzień po obronie pracy magisterskiej. Nie znałam dobrze języka. Pracowałam w różnych branżach, głównie w turystyce i hotelarstwie. Spełniałam swoje różne marzenia, m.in. o... pływaniu z delfinami na Florydzie. Czułam się spełniona i szczęśliwa, ale marzenie o autobusach co jakiś czas wracało.

Więc postanowiłaś spróbować znowu. Jak poszło?
To było trudne. W sumie próby zajęły mi 9 lat, bo robiłam to w wolnym czasie, pracując, podróżując i zajmując się tysiącem innych rzeczy.

Nawet moi bliscy podśmiewali się trochę "Oj, to ty nadal o tym myślisz? Zostaw to!” Ale ja się nie poddawałam.

Bo jeśli podejmuję decyzję, że coś robię, to robię to do końca. Powiedziałam sobie, że będę zdawała aż zdam.

Egzaminy są trudne?
Tak. Musisz znać specjalistyczne słownictwo, pytania testowe są bardzo podchwytliwe. Na egzaminie jest ich sto. Kilka razy zabrakło mi dosłownie punktu lub dwóch.

A jak wygląda cały proces starania się o uprawnienia?
Trzeba mieć zaświadczenie od lekarza, zdaje się teorię, jest egzamin ze znajomości znaków, jazdy i potem formalna rozmowa kwalifikacyjna. Jest to dość długi proces, trwa ok 10 miesięcy.

Musiałaś być naprawdę szczęśliwa, gdy w końcu zdałaś?
Tak, choć w sumie nie byłam do końca pewna, czy autobus to jest to, w czym się będę dobrze czuła. Przyznam, że czułam lekki niepokój. Ale gdy w pierwszym tygodniu w ośrodku szkoleniowym odbywał się event "The bus driver of the year", zabrano nas na plac i pozwolono poprowadzić autobus. Gdy weszłam na pokład i włączyłam silnik, poczułam że to jest to. Miałam wrażenie, że robię to od zawsze. Mój instruktor też to zauważył i zapisał mnie na egzamin po 15 godzinach jazdy, gdy średnia wynosi 30-50 godzin.

Z jakiej pracy odeszłaś?
Pracowałam w hotelu obok Heathrow. Była to bardzo stresująca praca. Odpowiadałam za rezerwację 900 pokoi i kilku sal konferencyjnych. Ale nie żałuję, bo nie lubiłam tej negatywnej energii i ogólnego narzekania. A teraz wykonuję pracę, którą lubię, wiec nie czuję, że pracuję. Jasne, że po długiej zmianie jestem zmęczona, ale ogólnie szczęśliwa.

Co ci daje ta praca? Za co ją lubisz?
Czuje się pewnie za kierownicą, bo każdy musi mi ustąpić miejsca. Wchodzę do biura, biorę swoje papiery i jestem sama sobie panią. A dodatkowo odpowiedzialna za ok 100 osób, bo jeżdżę "double deckerem" (autobus piętrowy - przyp. red).

Jak traktują cię pasażerowie?
Wożę studentów, którzy większości są bardzo mili, rozpoznają mnie, witają się, panuje przesympatyczna atmosfera. Wielokrotnie słyszałam komplementy, że dobrze jeżdżę, że czują się bezpiecznie i komfortowo. Musi tak być, bo przecież robię to z pasją.

Nigdy nie przydarzyło ci się nic przykrego?
Może gdybym prowadziła na co dzień czerwone autobusy (przyp. londyńskie autobusy komunikacji miejskiej) , gdzie jest więcej problemów i zamieszania z płatnościami, oysterkami itp., to więcej byłoby nieprzyjemności.

Oczywiście i mnie zdarzają się różne sytuacje. Kiedyś rzeczywiście pasażer próbował na mnie wymusić zatrzymanie się nie na przystanku, czego oczywiście nie wolno mi zrobić. I w ordynarny sposób okazał mi swoje niezadowolenie. Więc zatrzymałam pojazd i kazałam mu wyjść. Nie chciał, ale ponieważ byłam nieugięta, wyszedł. Pozostali pasażerowie przepraszali za jego zachowanie.

Czy to, że jesteś Polką ma znaczenie?
Nie skupiam się na tym, że jestem Polką i nikogo to nie interesuje.

Jakie trasy lubisz? Czy masz ulubione miejsca?
Lubię uczyć nowych tras, bo gdy ciągle robisz jedną, jest to monotonne. Ale jest kilka linii Kingston, które uwielbiam: piękna okolica blisko campusów, rzeka, park. Droga jest wąska, trzeba uważać i najpierw trochę się bałam, ale jak jeździ się dłużej, to już wiadomo, na co uważać.

Czy znajomi mieli problem, by cię zaakceptować w tej roli? Czy mieszkając w Polsce też byś się zdecydowała na taką pracę?
Niektórzy się śmiali - masz wyższe wykształcenie, a autobusem będziesz jeździć? Ale rodzice i najbliżsi przyjaciele mnie wspierali i rozumieli. Gdy zdałam, serdecznie mi gratulowali. Czy w Polsce też bym jeździła? Nie jestem do końca pewna…

Co poradziłabyś osobom, które mają niezwykłe marzenia, ale z jakichś powodów ich nie realizują: boją się, wstydzą, odkładają w czasie…
Nieważne, jakie masz marzenie, trzeba działać, bo jeżeli nie teraz, to kiedy? Później może być tylko trudniej. Oczywiście, nigdy nie jest za późno, ale po co odwlekać? Jeśli ktoś coś osiągnął, to dlaczego ty byś nie mógł/mogła?

Czy twoje marzenia i plany mają związek z motoryzacją, czy np. następna będzie licencja pilota?
Nie, ale to dlatego, że… próbowałam już pilotować. Musiałam sprawdzić, czy może nie zostanę pilotem. Ukończyłam kurs a potem odbyłam lot z instruktorem dwuosobową awionetką. Fajne uczucie, ale nie miałam przeświadczenia, że "to jest to”. Za to dziś wiem, że na pewno chcę wrócić do śpiewania, które kiedyś było moją pasją

Twoja recepta na sukces?
Zawsze podchodzę do wszystkiego pozytywnie. Pewnie, nie raz i nie dwa coś mi się nie udawało, ale w takich momentach podnoszę się myśląc, że są osoby, które mają większe problemy. I działam dalej!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

KOMENTARZE
(227)
and
rok temu
brawo
Miły
rok temu
Inspirująca osoba. Proszę o więcej takich wartościowych historii na portalu a mniej nic nie wnoszących newsów o celebrytach.
wytyk
rok temu
Studia u nas za nasze pieniądze a potem mig za granicę szukać swojego miejsca na ziemi a ja się pytam kto zwróci pieniądze za kilka lat nauki które wyłożyło państwo (czyli my)
qqqq
rok temu
W Polsce też coraz więcej kobiet prowadzi autobusy. Wiem, bo pracuję w firmie autobusowej. Praca stabilna, pensja taka sama niezależnie od płci. To dużo znaczy, bo kobiety za pracę fizyczną rzadko zarabiają ponad 3 koła na rękę. A będąc kierowcą autobusu mogą.
kris
rok temu
Takich Polek w Londynie sa --setki,i swietnie sobie radza,jako kierowcy autobusow,ale praca nie jest latwa i tak ,,piekna,,--jak maluja...........
Najnowsze komentarze (227)
manka
5 miesięcy temu
Brawo brawo i brawo W Nowym Roku zycze wszystkiego najlepszego
Leszek
5 miesięcy temu
Pogratulować ambicji i zawrotnej kariery. Nowoczesny autobus, zautomatyzowany w najwyższym stopniu i nafaszerowany elektroniką, podłączony do sieci satelitarnej, ze stałą łącznością z policją i dyspozytorem to rzeczywiście "potwór do okiełznania". Praca stała, zmianowa, średnio bezpieczna i męcząca ze względu na zachowania pasażerów i ruch uliczny.
niki
5 miesięcy temu
Ale w UK pracujace kobiety jako kierowcy autobusow ,tirow ,pracujace jako operatorki ciezkich pras chydraulicznych ,pilotki ,itp to rzecz normalna ,i nikogo tam nie dziwi. Albo kobieta pchajaca wozek z dzieckiem i obladowana siatkami z zakupami a obok jej facet z rekoma w kieszeni lub bawiacy sie telefonem .Widzialem to i sie do tego przyzwyczailem . W UK jest wolnosc i rownosc a kobiety traktowane sa na rowni .To wspanialy kraj do zycia bez uprzedzen do nikogo .
muminek
5 miesięcy temu
eh, znam kogoś lepszego. Pracuje w zagranicznej korporacji w Polsce i w weekendy i wolne dni realizuje dziecięce marzenia jeżdżąc trolejbusem komunikacji miejskiej. To jest hart i konsekwecja! I choć spiewać nie będzie to próbuje sił w innej sztuce muzycznej . Nich się marzenia realizują i daja oczekiwaną satysfakcję.
rewizor
5 miesięcy temu
co za bzdury sie tu wypisuje to jakas , firmy same robia nabor kurs trwa 6 tygodni plus 2 tygodnie czekania na egzamin po zdaniu odrazu idzie sie na garaz , niektorzy potrafili po 8 tygodniach byc na garazu, potem 2 tygodnie szkolenia na garazu razem z nauka linii czesto skrocone do jednego tygodnia bo brakuje kierowcow , w londynie rekrutacja wyglada troche inaczej , bo firmy nie zajmuja sie juz szkoleniem kierowcow od podstaw przyjmuja tylko z prawem jazdy a do dobrych firm w londynie dostaniesz sie tylko jak masz BTEK ( uprawnienia szkoleniowe na londyn) .10 miesiecy szkolenia na prawo jazdy to jakas bzdura bo w anglii nie ma limitow godzin do wyjezdzenia od zera mozesz isc na egzamin tylko musisz go zdac
try
5 miesięcy temu
Bardzo ambitna.
Aaa
5 miesięcy temu
Ale bzdety. Bardzo zdolna bo 9 lat się starała. Znam faceta co przyjął si do pracy na autobusie "od ręki". A miliony kobie tego nie potrafią i co? Nikt o tym ni pisze?
zero
5 miesięcy temu
WEZ PRZYKLAD USA,
🇵🇱
5 miesięcy temu
Jak się nie ma pojęcia jak wyglada ta robota bo praca tego się nie nazywa to jest zachwyt.Strasznie psychiczna robota jeździsz przez getta i zbierasz patoli z całego świata. Codziennie w syfie po same uszy.
Mateusz
5 miesięcy temu
Faceci na tym się wykładają,a kobiety to niby nie?
zero
5 miesięcy temu
szacun.Wszystkiego co dobre zycze Tobie i Twoim Bliskim
Holenderka
5 miesięcy temu
Drodzy Polacy: jest nas, emigrantow odnoszacych sukcesy zawodowe i pracujacych na wysokich stanowiskach za granica wiecej. Mam tutaj na mysli szczegolnie kobiety. Jestesmy dobrze wyksztalcone, nie boimy sie pracy, chetnie sie uczymy, jestesmy socjalne a nierzadko atrakcyjne. Pozdrawiam ambitne Polki.
Michał
5 miesięcy temu
Lol, a cóż to za wyczyn. Czy kobiety są na tyle trendowate, czy za każdym razem trzeba tak prostą czynność wywyższać? Dajcie spokój, niech to będzie codziennością.
ddf
5 miesięcy temu
nic wielkiego w Polsce autobusami jeździ bardzo dużo kobiet i nie muszą nigdzie wyjeżdżać.Firmy miejskie jeszcze organizują darmowe kursy żeby zrobić komplet uprawnień i zatrudnia takiego kierowcę. Baba pisze że marzyła 9 lat gdzie ona żyje?
...
Następna strona
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić