Przez cieśninę Bosfor wpłynęło na Morze Śródziemne co najmniej 12 okrętów. W tym dwa podwodne. Według informacji w rosyjskich mediach następne jednostki już zmierzają w tym samym kierunku. Większość z nich wyposażona jest w systemy rakietowe Kalibr.
Byłaby to największa tego typu operacja Rosji w tym rejonie od czasu interwencji sił Władimira Putina w Syrii - pisze serwis Asia Times.
Moskwa wysłała okręty przeciw Amerykanom, którzy grożą uderzeniami w Syrii. Stany Zjednoczone przestrzegły prezydenta Baszara Asada przed użyciem broni chemicznej przez oddziały rządowe. Miałoby do tego dojść w trakcie planowanej ofensywy w rejonie miasta Idlib na północnym zachodzie kraju. To ostatnia duża enklawa w Syrii, nad którą Asad nie odzyskał kontroli. Władają w niej oddziały Syryjskich Sił Demokratycznych wspieranych przez USA.
W przypadku ataków bronią chemiczną, odpowiemy atakami rakietowymi - mówi Waszyngton.
Rosja wmieszała się do wojny w Syrii po stronie reżimu w Damaszku. Teraz znacznie zwiększa obecność wojskową, by dać jeszcze silniejsze wsparcie Asadowi. Napięcie w relacjach Rosja-USA w tym regionie świata osiągnęło rekordowy poziom.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.