"Rekiny wojny" nie płyną po ofiary, tylko po kasę
Źródło zdjęć: © materiały promocyjne
Wojna to głównie brud, krew i łzy. Przynajmniej tak funkcjonuje w powszechnym przekonaniu. Niewiele osób zwraca jednak uwagę na to, jak intratny jest to biznes. "Rekiny wojny" to historia oparta na faktach o tym, jak zarobić miliony przed trzydziestką, wykorzystując luki prawne w na pozór legalnym handlu bronią. Bez moralizatorstwa, za to z dużym poczuciem humoru i elementami akcji.
