REKLAMA
Odsłoń newsy
Odsłoń newsy
Copyright Wirtualna Polska Media S.A. - ReklamaRegulaminPrywatność
Odświeżone 3 godziny temu
Twoje konto
Pogoda
Radio
Quizy
0
graczy online
Graj teraz!
REKLAMA
Bartłomiej Bajerski13.06.19 (10:01)

Samolot boeing 737 awaryjnie lądował. Dożywotnie więzienie za alarm

Sprawca alarmu w boeingu 737-900 usłyszał wyrok dożywotniego więzienia. Biznesmen doprowadził do awaryjnego lądowania samolotu linii Jet Airways. Boeing 737-900 leciał z Bombaju do New Delhi. Za czyn z 2017 roku 38-letni Birju Kishor Salla teraz został surowo ukarany. Władze Indii mówią, że to przestroga dla innych.
calflier001 / Wikimedia Commons CC BY-SA

Dożywotnie więzienie to nie jedyna kara dla przedsiębiorcy z Indii. Prócz tego musi zapłacić grzywnę w wysokości 50 milionów rupii (ok. 2,7 miliona złotych). Ma być to rekompensata dla załogi i pasażerów, stwierdzono w uzasadnieniu.

Birju Kishor Salla podłożył list w samolocie z Bombaju do New Delhi. Wydrukowane pismo znalazła stewardessa w toalecie klasy biznesowej samolotu. Tekst nie pozostawiał wątpliwości: na pokładzie boeinga 737-900 linii Jet Airways są porywacze i materiały wybuchowe.

REKLAMA

Na pokładzie lotu nr 9W339 są porywacze, samolot nie może lądować. Powinien lecieć prosto do POK - napisał indyjski biznesmen w podrzuconej w boeingu wiadomości. POK to sporny region w Kaszmirze pod administracją Pakistanu.

List informował, że porywaczy jest 12, a w luku bagażowym są bomby. Twarze pilotów stężały, gdy dowiedzieli się o wiadomości. Na pokładzie było 115 pasażerów i 7 członków załogi - przypomina Mumbai Mirror. Podczas procesu zeznawał między innymi kapitan samolotu Jet Airways.

Nie mogliśmy poinformować pasażerów o konkretnym zagrożeniu. Ogłosiliśmy tylko, że ze względów bezpieczeństwa wylądujemy w Ahmadabadzie - mówił kapitan Jay Jariwala.

Zobacz także: Rękaw prosto do salonu. Tak mieszka John Travolta

W toku śledztwa ustalono autora notatki. Birju Kishor Salla został oskarżony o próbę przejęcia kontroli nad boeingiem. Wyrok dożywocia zapadł na podstawie zaostrzonych w 2016 roku przepisów antyterrorystycznych, które przewidują nawet karę śmierci.

Zdumiewająca była motywacja biznesmena. Chciał w ten sposób zdyskredytować firmę Jet Airways, w której pracowała jego żona. Namawiał ją do przeprowadzki do Bombaju, jednak kobieta upierała się przy mieszkaniu w New Delhi, gdzie było jej miejsce pracy. Salla wymyślił, że jeśli upozoruje porwanie boeinga, linie stracą wiarygodność, zlikwidują połączenie z New Delhi do Bombaju, a żona straci zajęcie. Wtedy - w jego zamyśle - nie byłoby przeszkód, by przeprowadzili się do Bombaju.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

0
0
0
0
0
0
PODZIEL SIĘ
TWEETNIJ
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Komentarze
REKLAMA
REKLAMA
Zamknij