Liczą na cud. Nowe wieści ws. humbaka Timmy'ego
Nadzieja, która pojawiła się w poniedziałek, szybko zgasła. Humbak Timmy po raz kolejny utknął na mieliźnie. Obecnie trwają działania, których celem jest uwolnienie zwierzęcia. Portal stol.it poinformował, że wielorybowi przymocowano wreszcie nadajnik. Jeszcze dziś wieczorem planowane jest karmienie humbaka makrelami.
Niestety nie widać końca problemów humbaka Timmy'ego. Pod koniec marca wielki ssak utknął na mieliźnie w pobliżu miasta Wismar na północy Niemiec. Dotychczasowe próby uratowania osłabionego i chorego zwierzęcia, m.in. przy użyciu poduszek powietrznych oraz pontonów, kończyły się fiaskiem.
W ostatnich dniach wieloryb wykazywał jednak dużą energię życiową. W poniedziałek, 20 kwietnia - po 20 dniach na płyciźnie - pojawiła się nadzieja, która szybko zgasła. Wielorybowi udało się oswobodzić, niestety tylko na krótką chwilę. Ogromny ssak pływał po Morzu Bałtyckim, ale - jak przekazał "Bild" - w poniedziałek wieczorem poziom wody gwałtownie spadł, a humbak ponownie utknął na mieliźnie.
Humbakowi przymocowano nadajnik
Z doniesień mediów, które śledzą akcję ratunkową, wynika, że humbakowi przymocowano wreszcie nadajnik GPS (chodzi o to, żeby monitorować jego położenie i sprawdzać, czy płynie w dobrym kierunku). Poinformował o tym w Kirchdorfie Till Backhaus, minister środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego.
Jeszcze dziś wieczorem ma rozpocząć się karmienie humbaka makrelami. Jak podkreśla Till Backhaus, humbak może zjadać nawet tonę pożywienia dziennie.
Backhaus spędził minioną noc na łodzi straży rybackiej, doglądając wieloryba. Z jego relacji wynika, że Timmy cofnął się pod naporem wiatru i fal o około 80 metrów.
Walka o życie wieloryba
Droga na otwarte morze jest daleka. Timmy musiałby przepłynąć ogromny dystans, żeby wrócić do Morza Północnego i dalej, do Atlantyku, ale na to może już nie mieć sił.
Władze początkowo postanowiły zrezygnować z akcji ratunkowej, obawiając się, że ta zwiększy cierpienie zwierzęcia. Ostatecznie działania podjęła prywatna inicjatywa, co wywołało niemałe kontrowersje. Są jednak osoby, które nie tracą nadziei na cud i wierzą, że humbaka uda się ocalić.
Losy humbaka śledzi opinia publiczna w całych Niemczech. Zwierzę zauważono w nocy z 22 na 23 marca w pobliżu nadmorskiej miejscowości Timmendorfer Strand, gdzie utknęło na mieliźnie. Zwierzę uwolniło się i ponownie wypłynęło na wody Bałtyku 26 marca, m.in. dzięki wykopanemu przy użyciu koparek kanałowi, ale później osiadło na mieliźnie w zatoce przy wyspie Poel, na północ od Wismaru.