Wyspy ciepła w Polsce. Temperatura wyższa nawet o 10 stopni
Miasta rozgrzewają się szybciej niż ich zielone i wiejskie otoczenie, tworząc wyraźne "wyspy ciepła", gdzie temperatura potrafi być wyższa o ponad 10 stopni Celsjusza. Ten rosnący kontrast to nie tylko problem dla mieszkańców, ale także jeden z sygnałów alarmowych postępujących zmian klimatu.
Najważniejsze informacje
- Różnica temperatur między miastem a terenami zielonymi może przekraczać 10 st. C.
- PAP przypomina, że źródłem problemu są m.in. beton, asfalt, brak zieleni i emisja ciepła z urządzeń.
- Ekspertka Jolanta Orlińska wskazuje na potrzebę lepszego planowania i ostrzega przed "betonozą".
Miejskie wyspy ciepła nasilają się wraz z postępującą urbanizacją. W Dniu Ziemi, obchodzonym 22 kwietnia pod hasłem "Nasza Moc. Nasza Planeta", PAP zwraca uwagę, że różnice temperatur między zabudowanym centrum a zielonymi obrzeżami mogą sięgać nawet ponad 10 st. C. Zjawisko wprost przekłada się na jakość życia w czasie fal upałów, gdy rośnie zmęczenie, problemy ze snem i ryzyko chorób układu krążenia oraz oddechowego.
Głównym winowajcą jest zabetonowanie powierzchni i brak cienia. Beton, asfalt i cegła magazynują energię słoneczną w dzień, a nocą oddają ją do otoczenia. W miastach działa też wiele źródeł ciepła: pojazdy, przemysł, instalacje energetyczne oraz urządzenia jak klimatyzatory, które, chłodząc wnętrza, wypychają ciepło na zewnątrz. Jak podaje PAP, nawet geometria miasta – wysoka, gęsta zabudowa – utrudnia przewietrzanie i zatrzymuje gorące powietrze.
WIDEOWielkopolska Ibiza niknie w oczach. Pojechaliśmy tam z kamerą
W praktyce oznacza to, że obszary z drzewami, parkami i wodą są wyraźnie chłodniejsze. Zieleń i zbiorniki wodne obniżają temperaturę dzięki parowaniu, a nadmorskie lokalizacje zyskują dodatkową ulgę dzięki wiatrowi. PAP przypomina też o znaczeniu jasnych, odbijających światło nawierzchni i tynków. Tradycyjna, biała zabudowa w krajach gorących ogranicza nagrzewanie, a dostępne dziś materiały potrafią odbijać promieniowanie podczerwone, nawet jeśli są ciemne w świetle widzialnym.
Fale upałów, smog i większe zużycie energii
Gdy nadchodzą upały, skutki wysp ciepła się kumulują. Mieszkańcy chętniej włączają klimatyzację, co zwiększa zużycie energii i dodatkowo podnosi temperaturę na ulicach. Wysokie temperatury sprzyjają też powstawaniu smogu oraz wzmacniają emisję alergenów z roślin. PAP podaje ciekawy przykład: ciepło generowane przez metro w Warszawie – pociągi, tarcie kół i obecność pasażerów – jest tak duże, że można je wychwytywać pompami ciepła i wykorzystywać do ogrzewania mieszkań.
Ekspertka: planujmy mądrze, unikajmy "betonozy"
W rozmowie z PAP w 2023 roku Jolanta Orlińska z Polskiej Agencji Kosmicznej mówiła o relacji wysp ciepła ze zmianami klimatu. - Część naukowców twierdzi, że mają one związek z wyższą emisją CO2, inni uważają, że wyspy ciepła i ocieplenie klimatu nie są związane bezpośrednio. Na pewno dochodzi do ich wzajemnej interferencji, kiedy fale upałów się intensyfikują i są szczególnie dotkliwe właśnie na obszarze wysp. Mamy z tym do czynienia coraz częściej - podkreśliła. Zwróciła też uwagę na znaczenie systematycznych obserwacji, które pomagają lepiej planować miasta.
Ekspertka wskazała skalę wpływu nawet drobnych interwencji. - Badania wskazują, że nawet stworzenie alejki czy położenie ścieżki rowerowej na terenie parku podnosi lokalnie temperaturę - zaznaczyła. Dodała, że nie wszystkie miasta właściwie dbają o podstawowe potrzeby mieszkańców i coraz częściej mówi się o "betonozie".
Zapomina się, że człowiek do komfortu życia potrzebuje zieleni, infrastruktury wodnej, odpowiedniego przewietrzania - i tak powinny być projektowane osiedla. Nie chodzi oczywiście o to, aby rezygnować z zabudowy czy wyznaczania nowych ścieżek rowerowych, ale żeby robić to mądrze, w zrównoważony sposób. Starajmy się na przykład odpowiednio planować nowe, duże osiedla - mówiła Jolanta Orlińska.