REKLAMA
Odsłoń newsy
Odsłoń newsy
Copyright Wirtualna Polska Media S.A. - ReklamaRegulaminPrywatność
Odświeżone 24 minuty temu
Twoje konto
Pogoda
Radio
Quizy
0
graczy online
Graj teraz!
REKLAMA
17.11.19 (06:36)

Sandra Kubicka prosto z mostu o Polakach. Wielu ludziom się narazi

Modelka przyznaje, że jest stałą bywalczynią klubów w Miami. Lubi dobrą zabawę i miłe towarzystwo. Nie ukrywa też, że zdarza jej się tańczyć na stole, ale tam nikogo to nie bulwersuje. Jej zdaniem imprezy w polskich lokalach nie są już tak udane. Problemem jest mentalność ludzi, liczne ograniczenia i obawa o to, co powiedzą inni.
newseria.pl

Sandra Kubicka uważa, że mimo wielu obowiązków i ciągłych problemów do rozwiązania, zawsze trzeba znaleźć czas na zabawę, beztroskę i spotkania ze znajomymi. Modelka nie kryje, że bardzo lubi celebrować chwile w dobrym towarzystwie i w sprzyjających okolicznościach.

Nie ukrywam, że przeżyłam swoje życie dosyć imprezowo, zawsze kochałam się bawić i korzystać z życia. Uważam, że życie jest za krótkie, żeby być po prostu ponurym i zastanawiać się, co inni o nas myślą. W Miami zawsze jestem pierwsza, która wskakuje na stół. Teraz lata praktyki mojego imprezowania się przydały – mówi agencji Newseria Lifestyle Sandra Kubicka.

REKLAMA

Zdaniem modelki Polacy mają nieco inną mentalność, są mniej spontaniczni i uważają, że imprezowanie nie jest w dobrym tonie.

Zobacz też: #KresyŚwiata: Kulisy imprez w Korei Północnej. Polak obnaża reżim Kima

Tutaj wszystko jest: „bo nie wypada, bo ktoś patrzy, bo co powiedzą, sąsiedzi będą o tobie mówić, bo hańba dla rodziny”. A w Miami jest tak, że po prostu żyje się teraz, bo jutra może nie być i się wszyscy bawią. Miami jest z tego znane. Ale też mamy słońce, lato cały rok, więc po prostu ta witamina D dodaje ci tej energii i chcesz po prostu korzystać i cieszyć się, celebrować życie – mówi.

Sandra Kubicka tłumaczy, że w Polsce na imprezach nie czuje się dość swobodnie. Jej zdaniem brak tutaj odpowiednich lokali, które sprzyjają dobrej zabawie do rana. Poza tym krępują ją wścibskie spojrzenia innych osób.

Imprezowanie w Polsce wygląda zupełnie inaczej, jest to bardziej wino w domu przy świecach, ponieważ nie ma takich miejsc, w których czuję się właśnie tak, że mogę to zrobić. Każdy patrzy i zaraz krytykuje, ocenia – mówi Sandra Kubicka.

Modelka tłumaczy, że w Miami ludzie potrafią się dobrze bawić, są otwarci na nowe znajomości i nie mają ograniczeń. Nie ma też dla nich tematów tabu czy rzeczy, których nie wypada robić.

W klubie w Miami możesz znaleźć fajnych ludzi jako znajomych, ale nie szukać miłości. Bo raczej się właśnie mówi, że miłości w klubie nie znajdziesz, ale znajdziesz fajne relacje, kogoś do potańczenia i see you. I nie ma jakiegoś przywiązywania się, tylko po prostu bawisz się, bo kochasz życie. I przyleciałam do Polski trochę z taką mentalnością i często słyszę, że muszę się uspokoić, "jesteś szalona". Ale nie chce się zmieniać. Może zmienię ludzi w Polsce, a nie się będę zmieniać dla Polski – mówi Sandra Kubicka.

Jak podkreśla, także wybranek jej serca nie ma nic przeciwko temu imprezowaniu. Kiedy ona tańczy na stole, po prostu do niej dołącza.

Jak tańczę, to od razu i on. Potrafimy się bawić, nie potrzebujemy żadnego alkoholu, nic, butelka wody. Nawet w domu czasami puszczam muzykę, kiedy sprzątam, i on zaczyna ze mną tańczyć, mam pełno takich filmików – mówi Sandra Kubicka.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

0
0
0
0
0
0
PODZIEL SIĘ
TWEETNIJ
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Komentarze
REKLAMA
REKLAMA
Zamknij