Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Kacper Krysztofik
|

Śmierć w rezerwacie dzikiej przyrody. Trzylatek pożarty przez lamparta

282
Podziel się:

Tragiczny los spotkał dziecko w Parku Narodowym Królowej Elżbiety w Ugandzie. Strażnicy terenu szukają teraz drapieżnika, który pożarł chłopca - po tym jak poznał smak krwi człowieka, może zaatakować kolejnych na terenie rezerwatu.

Śmierć w rezerwacie dzikiej przyrody. Trzylatek pożarty przez lamparta
(flickr.com)

3-letni chłopiec był synem jednej ze strażniczek pilnujących porządku w parku. W dniu makabrycznego wydarzenia Elisha Nabugyere przebywał pod opieką niani w głównej siedzibie pracowników rezerwatu, która nie była ogrodzona. Dzikie zwierzęta mogły zatem bez problemu zbliżać się do budynku. Kiedy opiekująca się dzieckiem kobieta wyszła na zewnątrz, chłopiec niezauważony ruszył za nią.

Ani opiekunka, ani dziecko nie spostrzegli czającego się w zaroślach wielkiego kota. Lampart w mgnieniu oka dopadł do 3-latka i zawlókł w głąb buszu. Tam drapieżnik dokończył dzieła. Nikt nie był w stanie pomóc bezbronnemu dziecku.

Opiekunka nie wiedziała, że chłopiec za nią idzie, usłyszała tylko krzyk chłopca. Próbowała mu pomóc, ale było już za późno. Lampart zniknął z dzieckiem w buszu - tłumaczy Bashir Hangi, rzecznik Parku Narodowego Królowej Elżbiety.

Zobacz również:* Gucwińscy o kulisach programu. "To była bardzo ciężka praca" *

Tuż po porwaniu rozpoczęły się poszukiwania chłopca. Akcja ratunkowa trwała do następnego dnia, kiedy pracownicy parku natrafili czaszkę dziecka pod drzewem. Strażnicy zdecydowali, że muszą odnaleźć dzikie zwierzę, bo po tym jak poznało smak ludzkiej krwi, będzie stanowiło zagrożenie dla każdego człowieka na terenie rezerwatu.

Park Narodowy Królowej Elżbiety skupia na swoich terenach ogromne populacje drapieżników. W głównej mierze to lwy, lamparty i hieny. Stanowią one największe zagęszczenie niebezpiecznych zwierząt w całym kraju.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(282)
kuchcik
4 lata temu
zjadł go tak na surowo???-masakra jakaś
lampart
4 lata temu
Takie życie. W mieście czyhają bandziory lub pedofile, a w buszu dzikie koty.
Ringo
4 lata temu
TO NIE OPIEKUNKA,TO BEZMYSLNE BABSKO,JAK WIELE!!!!!!!!!!
kil
4 lata temu
w polsce powołali by komisję śledczą która rozwiązywała by problem przez kilka lat za państwowe niemałe pieniądze
Killer
4 lata temu
Kiedyś takie sytuacje były na porządku dziennym. Nie dziwie się, że człowiek wytłukł niedźwiedzia jaskiniowego, czy inne duże drapieżniki. Na miejscu rodziców rozpocząłbym krucjatę i wytłukł tyle tych zwierząt ile się da
Cieplutko.
4 lata temu
Dla Lamparta nie ważne czy dziecko czy kurczak .... oni jednakowo cierpia zanim zostaną zjedzone. Jeśli posiadasz dzikie zwierze zawsze zrobi to samo. Zreszta psy i koty tez . Nie zapraszajmy tych zwierzad tam gdzie zyja ludzie .
Al
4 lata temu
bo dzieciaka to trzeba pilnowac a nie puscic samopas. Poza tym ludzka krew jest taka sama jak krew zwierzat, wiec nie maja co robic wielkich mecyji. Dzikie drapiezne zwierzeta tez chca przezyc a zeby przezyc musza jesc. Wina opiekunki
januś
4 lata temu
Brak myślenia. Trzeba było jeszcze piaskownicę postawić. I co ten kot winny.
Krolowa jest ...
4 lata temu
Park kogo?
DzikiDzik
4 lata temu
Szkoda zwierzaka... Teraz go odstrzelą bo zachował się zgodnie z instynktem drapieżnika.
Tojad
4 lata temu
Biedne dziecko. Współczucia dla rodziny i tej opiekunki. Tego lamparta też szkoda, bo go zastrzelą, a on jako drapieżnik tylko walczył o przeżycie - trudno go za to winić.
jajaj
4 lata temu
i teraz uśmiercą lamparta bo zachował sie inaczej niz od niego oczekiwano bezsensu
SP 333
4 lata temu
Smacznego dla Lamparta.
lania
4 lata temu
to wina parku jak tak można placówka w buszu bez zabespieczeń to skandal i to też po trochu wina niani bo jak można zostawiać dziecko i się nie oglądać za nim każdy wie że dzikość to dzikość dzikiego lamparta nie da się zmienić w kanapowego mruczka.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić