Spokojnie liczyli głosy, aż na ekranie pojawił się film porno

W holenderskim miasteczku Enschende doszło do bardzo niespodziewanej sytuacji. Gdy po wyborach komisja zliczała głosy, ktoś dostał się do komputera z rzutnikiem i zażartował w dość nietypowy sposób.

Obraz
Źródło zdjęć: © Twitter
Kamil Karnowski

Film włączono na ponad minutę. W tym czasie, skonsternowani członkowie komisji wyborczej, kompletnie nie wiedzieli, co mają zrobić w tak dziwnej sytuacji.

Komisja pracowała na stołówce lokalnego klubu sportowego. Na rzutniku wyświetlano transmisję na żywo z innych lokali wyborczych w Holandii. To jeden z zawodników klubu miał na chwilę przełączyć źródło obrazu - informuje "Mirror".

Zdjęcie niespotykanej sytuacji od razu trafiło do sieci. Wielu użytkowników Twittera zarzucało jego autorowi, że to kłamstwo, a zdjęcie zostało sfabrykowane.

Wszystko potwierdzają tamtejsi oficjele. Rzecznik burmistrza Enschende przyznał, że sytuacja faktycznie miała miejsce, a zdjęcie nie było sfabrykowane. Sam był jej świadkiem.

Obraz
© Twitter | ThijsFiselier

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie