o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
aktualizacja

Uporczywy szum w Taos. Skutek uboczny tajnych eksperymentów?

14
Podziel się

Miasto Taos w stanie Nowy Meksyk znane jest przede wszystkim z tego, że mieszkają lub mieszkali tu Julia Roberts, Dennis Hopper, D. H. Lawrence, Aldous Huxley i Donald Rumsfeld. Jest jednak jeszcze jeden szczegół, który rozsławił je na całym świecie: uporczywe buczenie, które towarzyszy mieszkańcom od 1993 roku.

Uporczywy szum w Taos. Skutek uboczny tajnych eksperymentów?
(Enigma)
bDTHRtOZ

"Przypomina coś jakby oddalony rój pszczół" - powiedział przed laty jeden z mieszkańców. Inni porównują ten dźwięk do odgłosów silnika Diesla na wolnych obrotach, do szumu popsutego telewizora albo starego wiatraka. Z przeprowadzonej analizy wynika jednak, że jedynie 2% osób mieszkających w Taos słyszy ten dźwięk. I nijak nie potrafią się go pozbyć z głowy!

Głośniejszy w nocy

Do Taos zmierza kilku renomowanych naukowców. Mieszkańcy miasta znaleźli się w beznadziejnej sytuacji i postanowili poprosić o pomoc Kongres Stanów Zjednoczonych. Po rozpatrzeniu sprawy na miejsce wysłano specjalistów. Taos nie jest pierwszym i jedynym miejscem, gdzie można zaobserwować zjawisko zwane hum.

Podobny szum można usłyszeć w innych miejscach Ameryki. Kilka przypadków zarejestrowano również w Anglii, północnej Europie i Australii - twierdzi amerykański pisarz Benjamin Radford (ur. 1970).

bDTHRtPb

Naukowcom udało się nagrać to trudno uchwytne buczenie. Hum to dźwięk o niskiej częstotliwości od 2 do 30 Hz. Dlatego słyszą go tylko niektórzy. Najniższa częstotliwość, jaką słyszy ludzkie ucho, to zazwyczaj około 20 Hz. W Taos nie zawsze słychać ciągły szum, niekiedy buczenie przypomina raczej sygnał alarmowy. Podobno lepiej słychać go w nocy...

Tajne rządowe eksperymenty

Emerytowany profesor State University w Nowym Meksyku Joe Mullins od lat zajmuje się tym zjawiskiem. To właśnie on przeprowadził analizy mające ustalić, ile osób w Taos słyszy szum. Nie udało mu się jednak odkryć źródła tego zjawiska. Niektórzy twierdzą, że chodzi o masową halucynację, inni, że o wadę słuchu.

Gdyby hum występował tylko w Nowym Meksyku, takie interpretacje byłyby na miejscu. Problem w tym, że podobny problem pojawił się już w wielu innych miejscach na świecie. W jednym z nich dźwięk był silniejszy i sprawiał mieszkańcom o wiele więcej problemów, włączały się na przykład alarmy. W mieście Kokomo w stanie Indiana naukowcom udało się dociec, że brzęczenie pochodzi z pobliskiej strefy przemysłowej. W Taos jednak nie ma żadnych fabryk.

bDTHRtPh

Niektórzy sądzą, że dźwięki pochodzą z tajnej rządowej bazy - mówi Radford.

Nasza planeta wibruje?

Przez długi czas panowało przekonanie, że szum jest wynikiem „zdobyczy cywilizacyjnych”, czyli urządzeń elektrycznych, które mogą emitować różne częstotliwości. Jednak w 1998 roku sejsmolodzy dokonali sensacyjnego odkrycia, mianowicie iż Ziemia wydaje z siebie ciągły „dźwięk” czy raczej wibracje, które emitują cichutki dźwięk o częstotliwości około 10 mHz.

Ten również nie jest słyszalny dla ludzkiego ucha, choć niektórzy, wrażliwsi na dźwięk, mogą go zarejestrować. Dziesięć lat później pracownicy obserwatorium w niemieckim Schwarzwaldzie ustalili, że dźwięk ten rozchodzi się po Ziemi nierównomiernie i że nie pochodzi z wnętrza Ziemi. Jakie jest jego prawdziwe źródło? Nie wiadomo. Według jednej z teorii mogą go powodować oceany i morskie fale. Czy właśnie te dźwięki niepokoją mieszkańców Taos?

bDTHRtPi

Paweł Bestia

bDTHRtPC
KOMENTARZE
(14)
Nikola
2 lata temu
Poprawnie 10 MHz to 10000000 drgań na sekundę.To jest częstotliwość nie występująca w zakresie drgań mechanicznych, tylko impulsów elektrycznych.Nikt tego nie usłyszy i nie poczuje(chyba że jest ta częstotliwość modulowana inną częstotliwością) Dźwięk o którym mowa to buczenie, które jest słyszalne przy częstotliwościach 10-100Hz.Opowiadanie o "szumie `10 mHz to zupełnie inny temat.Proszenie kongresu o pomoc, to jak pytanie wilka, czy zjadł owieczkę.To buczenie jest wynikiem rozlicznych eksperymentów psychotronicznych, które od razu są klasyfikowane jako teorie spiskowe. Prawdopodobnie całą sprawę zdementują eksperci z NASA. Przypomnę tylko hałas stworzony przez ambasadę USA w pewnym kraju. Tam też słyszeli buczenie i źle się czuli.Czyżby ktoś inny znał te "spiskowe" sekrety. To obszar niebezpieczny i nie zamierzam go rozwijać.Wiele osób zdaje sobie sprawę z tego zjawiska. Nie powstało w Taos. Trzeba myśleć, a nie skreślać wszystko jako teorie spiskowe i bzdury.
Nicek
2 lata temu
"cichutki dźwięk o częstotliwości około 10 mHz." to już przecież nie dźwięk, nie wibracje, tylko drgania. Jeden impuls na 1000 sekund (16 minut i 40 sekund). No chyba że autor artykułu nie ma pojęcia jaka jest różnica między Hz, kHz a mHz.
wania
2 lata temu
Putin wypompował ropę i oś ziemi rozcętrował.
bDTHRtPD
Poczytajcie o...
2 lata temu
Obcy mają swoją podziemną bazę.
xzz
2 lata temu
Matka ziemia się buntuje bo poziom głupoty przerósł dopuszczalną wielkość.
Najnowsze komentarze (14)
sien
2 lata temu
Szum w uszach to skutek nadmiary potasu w krwi.
Fizyk teorety...
2 lata temu
To w końcu "m"ilihertz czy "M"egahertz
xdfv
2 lata temu
niech przestaną pić a szum ustanie
xzz
2 lata temu
Matka ziemia się buntuje bo poziom głupoty przerósł dopuszczalną wielkość.
keruj
2 lata temu
byłem w Taos ale nic nie słyszałem
GregT
2 lata temu
Mhz to megahertz, mHz to milihertz ani Pan Redaktor, ani komentatorzy nie przyłożyli się do prawidłowego przeczytanie ze zrozumieniem oryginału artykułu i tego powyższego. Ale mądrali moc.
?
2 lata temu
Ja kilka razy też słyszałam taki dźwięk. Takie buczenie, które znikało nagle i potem znowu się pojawiało. Nikt jednak, kogo pytałam, nie słyszał go.
luyfuhgohpihj...
2 lata temu
Pewnie to wina pis ???A,może ufo ??? A,może kod tupie???
bDTHRtPv
wania
2 lata temu
Putin wypompował ropę i oś ziemi rozcętrował.
oko
2 lata temu
...to na pewno Tusk....coś mówi i...
Jack
2 lata temu
Infradźwięki. Przenoszą się nawet na tysiące kilometrów.
Poczytajcie o...
2 lata temu
Obcy mają swoją podziemną bazę.
Nikola
2 lata temu
Poprawnie 10 MHz to 10000000 drgań na sekundę.To jest częstotliwość nie występująca w zakresie drgań mechanicznych, tylko impulsów elektrycznych.Nikt tego nie usłyszy i nie poczuje(chyba że jest ta częstotliwość modulowana inną częstotliwością) Dźwięk o którym mowa to buczenie, które jest słyszalne przy częstotliwościach 10-100Hz.Opowiadanie o "szumie `10 mHz to zupełnie inny temat.Proszenie kongresu o pomoc, to jak pytanie wilka, czy zjadł owieczkę.To buczenie jest wynikiem rozlicznych eksperymentów psychotronicznych, które od razu są klasyfikowane jako teorie spiskowe. Prawdopodobnie całą sprawę zdementują eksperci z NASA. Przypomnę tylko hałas stworzony przez ambasadę USA w pewnym kraju. Tam też słyszeli buczenie i źle się czuli.Czyżby ktoś inny znał te "spiskowe" sekrety. To obszar niebezpieczny i nie zamierzam go rozwijać.Wiele osób zdaje sobie sprawę z tego zjawiska. Nie powstało w Taos. Trzeba myśleć, a nie skreślać wszystko jako teorie spiskowe i bzdury.
Nicek
2 lata temu
"cichutki dźwięk o częstotliwości około 10 mHz." to już przecież nie dźwięk, nie wibracje, tylko drgania. Jeden impuls na 1000 sekund (16 minut i 40 sekund). No chyba że autor artykułu nie ma pojęcia jaka jest różnica między Hz, kHz a mHz.
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić