Wiadomo, co zabiło Brytyjczyków w Egipcie. Pokój był spryskany groźnymi chemikaliami

Pomieszczenie sąsiadujące z pokojem brytyjskiego małżeństwa zostało spryskane groźnym środkiem owadobójczym kilka godzin przed śmiercią Cooperów. Wstępnie za przyczynę ich zgonu podaje się zatrucie toksycznymi wyziewami.

Obraz
Źródło zdjęć: © Facebook.com

Sekcja zwłok zostanie przeprowadzona po przetransportowaniu ciał do Anglii. Wiadomo już, że w przeddzień śmierci małżeństwa jeden z pobliskich pokoi spryskano silnie trującą substancją owadobójczą. Chociaż pomieszczenie zaklejono taśmą, opary prawdopodobnie przedostały się przez wentylację w suficie. Według specjalistów z Uniwersytetu w Hertfordshire, substancja, której użyto, jest silnie toksyczna dla wszystkich ssaków.

Zatrucie pyretroidami objawia się bólami głowy, mdłościami, drżeniem mięśni i konwulsjami - napisano w raporcie.

Córka Cooperów już wcześniej utrzymywała, że mogły ich zabić toksyczne opary. Kelly Ormerod twierdziła, że wieczorem w pokoju rodziców utrzymywał się specyficzny, drażniący zapach. Dodała, że jej córka chciała spędzić noc u dziadków, jednak z powodu odoru wróciła do pokoju rodziców.

69-letni John Cooper zmarł w 5-gwiazdkowym hotelu w Hurghandzie. Kilka godzin później jego 63-letnia żona Susan została przewieziona do szpitala. Jej również nie udało się uratować. Wstępne śledztwo wykazało, że małżeństwo zatruło się trującymi oparami - informuje "Daily Mail".

_Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Oglądaj też: Dwójka gości hotelowych zarażonych groźną bakterią w Egipcie

Wybrane dla Ciebie