Tajemnicza śmierć Brytyjczyków w Egipcie. Wielka ewakuacja turystów z hotelu

Ewakuację zarządziło biuro podróży Thomas Cook po śmierci małżeństwa z miasta Burnley. Okoliczności zgonów nie są jasne.

Obraz
Źródło zdjęć: © Facebook.com

Około połowy z ponad 300 turystów zostało wywiezionych z Egiptu. Reszta urlopowiczów wysłanych przez Thomasa Cooka do Hurghady opuściła w piątek hotel i przeniosła się do innych, leżących w pobliżu - informuje Sky News. Wszyscy mieszkali w hotelu Steigenberger Aqua Magic.

Podejmujemy środki ostrożności w następstwie doniesień o podwyższonym poziomie zachorowań wśród gości - poinformowało biuro podróży.

Ewakuację zarządzono trzeciego dnia po śmierci Susan i Johna Cooperów. Brytyjskie małżeństwo przyjechało do Egiptu wraz z córką i trójką wnuków. We wtorek 69-letni mężczyzna zmarł na oczach córki i żony. Kilka godzin później 63-letnia Susan Cooper w złym stanie została przewieziona do szpitala. Zmarła w lecznicy.

Władze Egiptu twierdzą, że śmierć obojga nastąpiła z przyczyn naturalnych. Zapewniał o tym minister turystyki, powołując się na lekarzy. Urząd gubernatora Hurghady podał, że przyczyną śmierci mężczyzny było "nagłe zatrzymanie pracy mięśnia serca i niewydolność oddechowa". W przypadku jego żony poinformowano, że zmarła z powodu zatrzymania krążenia i niewydolności oddechowej.

Jednak córka Brytyjczyków nie wierzy w takie wyjaśnienie. Jej zdaniem śmierć rodziców jest podejrzana.

Nic im nie dolegało, kiedy kładli się spać. Nie mieli żadnych niepokojących objawów. Rano byli już bardzo chorzy. Patrzyłam, jak umierają. Mieli takie same objawy. Wierzę, że wydarzyło się coś podejrzanego. Nie sądzę, aby ktokolwiek wszedł do pokoju, ale coś się stało w tym pokoju, co spowodowało, że moi rodzice odeszli - powiedziała Kelly Omerod.

Po śmierci Brytyjczyków okazało się, że hotel miał kłopoty już wcześniej. Co najmniej 20 osób, które kiedyś spędzały w nim wakacje, złożyło skargi prawne na fatalny poziom higieny i dolegliwości z tym związane.

Egipska prokuratura zarządziła przeprowadzenie autopsji Brytyjczyków. Jednocześnie śledczy podkreślili w oświadczeniu, że wykluczają udział osób trzecich w śmierci Susan i Johna Cooperów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 16.12.2025 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 16.12.2025 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Świętował 18. urodziny. Policja pokazała, co zrobił
Świętował 18. urodziny. Policja pokazała, co zrobił
Plebiscyt FIFA 2025. Wybrano najlepszych piłkarzy
Plebiscyt FIFA 2025. Wybrano najlepszych piłkarzy
Dentysta skazany. Wyłudził ponad milion złotych z NFZ
Dentysta skazany. Wyłudził ponad milion złotych z NFZ
"Czułem, że coś ukrywają". Ojciec Mai z Mławy ujawnił szokujące informacje
"Czułem, że coś ukrywają". Ojciec Mai z Mławy ujawnił szokujące informacje
Kto poprowadzi relacje z igrzysk? TVP ujawnia, kto nie pojedzie do Włoch
Kto poprowadzi relacje z igrzysk? TVP ujawnia, kto nie pojedzie do Włoch
We Francji wybito prawie 3 tys. sztuk bydła. Rolnicy wyszli na ulice
We Francji wybito prawie 3 tys. sztuk bydła. Rolnicy wyszli na ulice
IMGW ostrzega. Mgła spowije niemal cały kraj. Później nagły zwrot
IMGW ostrzega. Mgła spowije niemal cały kraj. Później nagły zwrot
Próbowali powstrzymać napastnika. Kamera samochodowa wszystko nagrała
Próbowali powstrzymać napastnika. Kamera samochodowa wszystko nagrała
Blok w Szczecinie zaczął się rozpadać. Mieszkańcy boją się o życie
Blok w Szczecinie zaczął się rozpadać. Mieszkańcy boją się o życie
Skandal, co zrobił w aptece. "Mówił z obcym akcentem"
Skandal, co zrobił w aptece. "Mówił z obcym akcentem"
Słup ognia przy drodze. Akcja straży, pracownik poparzony
Słup ognia przy drodze. Akcja straży, pracownik poparzony