Krzysztof Narewski| 
aktualizacja 

Wpadka PO. Krzycząc o wolności... wyłączyli komentarze

122

Platforma Obywatelska transmitowała na żywo "Marsz Wolności" w serwisie YouTube. Jej politycy mają niezwykłe pojęcie o wolności, bo komentowanie pod transmisją zostało wyłączone.

Wpadka PO. Krzycząc o wolności... wyłączyli komentarze
(PAP/Radek Pietruszka/iStock/kolaż o2)
Trwa ładowanie wpisu:twitter

Sprawę skomentował dla nas rzecznik PO Jan Grabiec:

Ta opcja jest u nas standardowo wyłączona na YouTubie. Nie dopuszczamy niemoderowanych komentarzy, a to wynika z dużej ilości hejtu i wzajemnego obrażania się zwolenników różnych opcji. Komentowanie mamy włączone na Facebooku, który jest mniej anonimowy i ludzie odpowiedzialniej piszą.

Transmisja trwała 5 godzin. Na początku prowadzono ją ze studia, w którym pojawiła się m.in. była premier Ewa Kopacz. Później przeniesiono się już na sam protest. Tam na scenie ramię w ramię stali Ryszard Petru, Grzegorz Schetyna czy Marek Borowski. Można było to oglądać, ale opinii widzów nikt z PO nie chciał poznać.

Tymczasem opinie o marszu są podzielone. Partia rządząca określiła go mianem klapy i frekwencyjnej porażki, a opozycja uznała go za sukces organizacyjny. Według policji wzięło w nim udział 12 tys. osób. Władze Warszawy podały, że na "Marszu Wolności" było 90 tys. uczestników. PO podbija stawkę informując o nawet 100 tys. idących w pochodzie.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Zobacz także:
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić