Drzewa wyższe niż 100 lat temu. To zły znak
Polscy i niemieccy specjaliści ustalili, że drzewa rosną około 30 proc. szybciej niż 100 lat temu, a sosny są nawet 8 metrów wyższe. To jednak niepokojące zjawisko spowodowane m.in. przez nadmiar azotu w środowisku.
Przyspieszony wzrost drzew to niepokojące zjawisko obserwowane w różnych częściach świata. Kluczowym problemem jest nadmiar azotu w środowisku.
Prof. Jarosław Socha z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie w magazynie "Echa Leśne" wskazuje, że lasy były kiedyś w stanie przetwarzać azot bez trudności. Dziś jednak ilość tego pierwiastka znacznie wzrosła, co negatywnie wpływa na ekosystemy. - Duża ilość azotu jest wprowadzana do środowiska przez przemysł, transport i rolnictwo. Znaczący wpływ mają także nawozy sztuczne stosowane na masową skalę - twierdzi profesor.
Z badań prowadzonych przez specjalistów w Polsce i Niemczech wynika, że obecnie drzewa rosną około 30 proc. szybciej niż 100 lat temu. Ustalono również, że sosny sprzed 100 lat są średnio 8 metrów niższe niż te rosnące obecnie. Choć może się to wydawać pozytywnym zjawiskiem, eksperci ostrzegają, że drzewostany gorzej znoszą zmiany klimatyczne, takie jak susze czy gwałtowne wiatry.
Przyspieszony wzrost drzew wiąże się z większym zapotrzebowaniem na wodę, która staje się coraz trudniej dostępna. Mniej opadów i dłuższy okres wegetacji dodatkowo obciążają rośliny - tłumaczy prof. Socha w magazynie.
Nadmiar azotu w glebie prowadzi do spadku różnorodności biologicznej. Rośliny nitrofilne, takie jak lulek czarny czy łopian, dominują nad mniej wymagającymi gatunkami, co pogłębia problem. Zwiększone ilości azotu wpływają także na jakość pyłku roślin.