Badacz Danhao Wang nie żyje. Chiny żądają wyjaśnień od USA
Chiński badacz Danhao Wang z University of Michigan zmarł 20 marca po upadku w budynku uczelni w Ann Arbor. Jak podaje "Daily Mail", chińskie władze łączą tę śmierć z wcześniejszym przesłuchaniem przez federalnych agentów, a policja prowadzi śledztwo.
Danhao Wang pracował jako naukowiec badawczy w College of Engineering. 20 marca zginął po upadku w budynku George G. Brown na kampusie University of Michigan. Służby znalazły go wcześniej w atrium obiektu.
Policja w Ann Arbor bada sprawę jako możliwy akt samouszkodzenia. Inaczej sytuację przedstawia chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które twierdzi, że naukowiec odebrał sobie życie po wrogim przesłuchaniu ze strony amerykańskich organów ścigania.
Nie żyje Danhao Wang. Chiny żądają wyjaśnień od USA
Jak podaje "Daily Mail", resort w Pekinie uznał, że okoliczności śmierci ponownie stawiają pytania o zasadność działań wymierzonych w chińskich badaczy i studentów w USA. Zażądał też pełnego dochodzenia oraz wyjaśnień dla rodziny zmarłego i strony chińskiej.
Podobne stanowisko zajął Konsulat Generalny Chin w Chicago. Wpis opublikowany w serwisie X mówił o smutku po śmierci badacza i wzywał USA do zakończenia działań, które według chińskiej strony uderzają w studentów i naukowców z Chin.
Do zdarzenia doszło w amerykańskim uniwersytecie znajdującym się w granicach jurysdykcji naszego konsulatu i jesteśmy głęboko zasmuceni tą tragiczną śmiercią. Chiny uroczyście wzywają Stany Zjednoczone do przeprowadzenia pełnego śledztwa, udzielenia rodzinie ofiary i stronie chińskiej rzetelnych wyjaśnień, zaprzestania wszelkich dyskryminacyjnych działań wobec chińskich studentów i naukowców w USA oraz zaprzestania wydawania niesłusznych wyroków skazujących - napisano.
Kim był Danhao Wang?
Karen Thole, dziekan College of Engineering, poinformowała pracowników uczelni w e-mailu, że Wang należał do bardzo obiecujących młodych naukowców. Przypomniała jego publikację w "Nature" o materiałach i urządzeniach półprzewodnikowych III-azotków szerokoprzerwowych.
Jak wynika z tej wiadomości, badania Wanga po raz pierwszy opisały mechanizmy przełączania i kompensacji ładunku w rozwijających się feroelektrycznych azotkach. Thole zaznaczyła też, że śledztwo trwa i apelowała, by nie spekulować, zanim śledczy zakończą pracę.
Po śmierci naukowca związek zawodowy pracowników uniwersytetu poradził swoim członkom, aby nie rozmawiali z federalnymi władzami. Z profilu badawczego Wanga wynika, że wcześniej pracował na University of Science and Technology of China w Hefei, w prowincji Anhui.
Sprawa pojawiła się kilka dni po wystąpieniu p.o. prezydenta uczelni Domenica Grasso przed komisją Izby Reprezentantów ds. edukacji i rynku pracy. Posiedzenie dotyczyło obaw o chińskie szpiegostwo na amerykańskich uniwersytetach.
Grasso przekonywał parlamentarzystów, że zagraniczni studenci są ważni dla University of Michigan, ale jednocześnie zapewniał o ochronie interesów i bezpieczeństwa USA. Dodał, że uczelnia zakończyła współpracę z jednym z uniwersytetów w Chinach po rozmowach z komisją i komisją specjalną Izby ds. KPCh.