Coraz więcej zwolnień na rynku pracy. Niepokojące zjawisko

Na rynku pracy pojawiają się niepokojące sygnały. Coraz więcej dużych firm zapowiada grupowe zwolnienia. Wśród nich znajdują się takie giganty jak PepsiCo z odziałem w Krakowie. Plany redukcji zatrudnienia zapowiadają też niektóre banki oraz firmy motoryzacyjne, a także przedsiębiorstwa z branży meblowej. Jakie są przyczyny?

Coraz więcej dużych firm zapowiada grupowe zwolnieniaCoraz więcej dużych firm zapowiada grupowe zwolnienia
Źródło zdjęć: © Pixabay
Paulina Antoniak

Stopa bezrobocia w Polsce według danych GUS wynosi obecnie 5,4 proc. W grudniu ubiegłego roku było to jednak 5,1 proc. To spory wzrost jak na tak krótki okres.

Już od dłuższego czasu eksperci alarmują, że w 2024 roku będzie dochodzić do już dawno niespotykanych zwolnień grupowych w dużych firmach. Specjaliści tłumaczą, że coraz częstsze redukcje zatrudnienia są efektem m.in. spadku produkcji w wielu działach gospodarki w Polsce i za granicą.

Jednym z głośniejszych przykładów zwolnień w ostatnim czasie jest krakowski oddział PepsiCo. Z nieoficjalnych informacji wynika, że pracę straci nawet 200 z 800 zatrudnionych tam osób. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", powołując się na rozmowy z pracownikami firmy, powodem redukcji zatrudnienia ma być przeniesienie niektórych działów do Indii.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Program Money.pl 16.11 | Firmy będą zwalniać. Rynek pracy dostał zadyszki

- Ledwie kilka lat temu otwierali krakowski oddział, a już szukają oszczędności i taniej siły roboczej w Indiach - powiedział jeden z pracowników firmy dla "Gazety Wyborczej".

Biuro prasowe koncernu stwierdziło, że "PepsiCo ściśle współpracuje z pracownikami objętymi zmianą, zaoferowano im pakiety odpraw oraz wszechstronne wsparcie w podjęciu nowych obowiązków zawodowych".

W rozmowie z "Wyborczą" Grodzki Urząd Pracy zwrócił uwagę na niepokojącą skalę zwolnień od początku tego roku. W styczniu krakowskie firmy zgłosiły zamiar zwolnienia ponad 400 pracowników, a w lutym zgłoszeniami objęto ponad 500 kolejnych osób - czytamy w "GW".

To oznacza, że w styczniu i w lutym 2024 r. do zwolnień grupowych zgłoszono tylu pracowników, ilu w całym 2023 r. - wskazał Mateusz Kęsek z Grodzkiego Urzędu Pracy.

Podobnych przykładów zwolnień grupowych w dużych firmach jest znacznie więcej.

Jak podaje Interia Biznes, motoryzacyjny koncern Stellantis w Bielsku Białej wytwarzający silniki, zapowiedział likwidację zakładu. Pracę straci łącznie ok. 460 osób. Z kolei w Słupsku produkująca autobusy Scania zamyka działalność z końcem marca. Jeszcze w 2023 r. firma zatrudniała aż 800 pracowników.

Zwolnienia grupowe pojawiły się również w stargardzkiej firmie Backer OBR. Pracę w oddziale największego w Polsce producenta elementów grzejnych straci blisko 60 osób. Powodem jest brak zamówień.

Pod koniec ubiegłego roku głośno było również o masowych zwolnieniach w IKEA w Goleniowie oraz fabryce mebli Forte w Ostrowie Mazowieckim – firma zapowiedziała na ten rok zwolnienie ponad 200 pracowników.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie