Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
HNM
|

Jeden pieróg u Gessler warty tyle, ile opakowanie w Biedronce. Czy warto? Sprawdziłem

548
Podziel się:

Pierogi na Wigilię to już tradycja. W tym roku na moim stole, pośród 12 potraw, wylądują te prosto z Delikatesów U Fukiera. Cena za opakowanie trochę przeraża. Czy warto zapłacić 42 złote za sześć pierogów z restauracji Magdy Gessler? Sprawdziłem! Przy okazji porównałem popularną, świąteczną potrawę według przepisu gwiazdy TVN do wyrobów, które kupimy w Lidlu i Biedronce.

Jeden pieróg u Gessler warty tyle, ile opakowanie w Biedronce. Czy warto? Sprawdziłem
Pierogi z Delikatesów Restauracji U Fukiera Magdy Gessler (o2)

Pierogi. To dość proste danie, więc czy można w ogóle poczuć różnicę w wyrobie z Delikatesów U Fukiera, a więc przygotowywanych "pod czujnym okiem Magdy Gessler", gdy zestawimy je z wyrobami dostępnymi w Biedronce i Lidlu? Okazuje się, że tak! Zanim jednak omówię wyniki mojego testu, warto przedstawić kilka podstawowych informacji na temat produktów.

Pierogi od Magdy Gessler zamówiłem poprzez witrynę delikatesy.ufukiera.pl. Za 6 sztuk zapłaciłem 42 złote. Nie oszukujmy się - jest to kwota naprawdę spora, a więc i moje oczekiwania były duże. W końcu to dokładnie 7 złotych za jednego pieroga!

Dwa dni później przyjechał kurier z paczką. Tutaj warto powiedzieć, że totalnym zaskoczeniem był dla mnie sposób zapakowania pierogów. Otóż nie były wyłożone na tacce (plastikowej czy styropianowej, jak to zwykle bywa), tylko... zamknięte w słoiku. Swobodnie leżały w towarzystwie cebuli i masła klarowanego. Na nakrętce oczywiście znajdowało się logo restauracji z podpisem gwiazdy TVN.

Po otwarciu pudełka, w którym znajdował się słoik, nie wyglądało to zbyt apetycznie (drugie zdjęcie poniżej), ale to raczej było spodziewane. Pierogi podróżowały do mnie kurierem kawał drogi, a to oznacza, że niejednokrotnie nimi wstrząśnięto przez ten czas.

Po pierogi z Biedronki i Lidla pojechałem już sam, do pobliskich placówek. Przy okazji wtrącę ciekawostkę - otóż musiałem odwiedzić aż trzy Biedronki, aby znaleźć opakowanie z pierogami z kapustą i grzybami. Wszystkie były wykupione. To pokazuje, że wielu Polaków chce zaoszczędzić czas i kupuje gotowe potrawy.

Pierogi wyprodukowane dla Lidla ("Pierogi z kapustą i grzybami CHEF SELECT") kosztowały 5,49 za 400 g. Pierogi wyprodukowane dla Biedronki ("Pierogi z kapustą i grzybami Nasze smaki") to natomiast cena 8,99 za 800 g.

Zasadnicza różnica pomiędzy trzema porcjami potrawy jest taka, że pierogi z Biedronki i Lidla mają farsz z kapustą i "grzybami", a Magda Gessler firmuje swoje pierogi farszem z kapustą i "prawdziwkami". Warto jednak dodać, że prawdziwki znajdują się także w pierogach firm "CHEF SELECT" i "Nasze smaki", ale jest ich po prostu mniej procentowo w składzie. U Magdy Gessler są to, jak czytamy, tylko prawdziwki, bez dodatku pieczarek czy podgrzybków.

Jeśli chodzi o smak, wygrywają pierogi...

Pierogów nie testowałem sam, bo poczęstowałem nimi też babcię. Spróbowała ich także moja dziewczyna. Opinie wszystkich były bardzo podobne.

Jeśli chodzi o smak, to bezapelacyjnie wygrywają te Magdy Gessler. Ciasto jest delikatne i dość cienkie, jeśli porównać je z wnętrzem pieroga. Farszu zdecydowanie tu nie poskąpiono.

Po ich ugotowaniu już przy pierwszym kęsie czuć, jak pieróg jest delikatny. Czy to dobrze? Kwestia gustu, ale mi to bardzo odpowiada i jest to dla mnie coś nowego. Potrawa zdaje się być lekkostrawna, choć biorąc pod uwagę składniki, wcale przecież taka nie jest.

Co do samego farszu - jest bardzo dobry. Czuć zarówno kapustę, jak i to, że nie upchano tam na siłę pieczarek z zamrażarki, jak w podrzędnym sklepie z garmażerką, ale dobrej jakości grzyby.

Jednak biorąc pod uwagę fakt, że sposób zapakowania pierogów był niezbyt apetyczny (co widać na zdjęciu), zwracając uwagę na ich wygląd i na końcu na cenę - jak dla mnie zdecydowanie zbyt dużą - muszę odjąć im parę punktów. Ocena musi być przecież całościowa.

Moim zdaniem pierogi Magdy Gessler zasługują na ocenę 8,5/10.

Pierogi z Lidla. Czy warto?

Jak natomiast oceniam pierogi z Lidla? Cóż... to najgorsze pierogi z tego zestawienia. Nie oznacza to oczywiście, że nie da się ich zjeść. Po prostu w zestawieniu z "biedronkowymi" i Gessler uplasowałem je na końcu.

Dlaczego tak? Chodzi przede wszystkim o "dziwne" ciasto. Jest ono dość twarde i trochę zbyt zwarte. Tak twierdzą także pozostałe osoby, którymi je poczęstowałem.

Sam farsz też nie jest zbyt dobrze doprawiony. Można powiedzieć, że jest dość "nudny" w smaku.

Jednak nie zapominajmy o stosunku ceny do jakości, a także o samym opakowaniu. Te dwa aspekty są na plus.

Biorąc pod uwagę to wszystko, dałem pierogom z Lidla ocenę 5/10.

Pierogi z Biedronki? Moja ocena może być zaskoczeniem

Dlaczego pierogi, które wyprodukowano dla Biedronki, znalazły się na drugim miejscu? Dużym zaskoczeniem był dla mnie fakt, że ciasto w potrawie jest dość delikatne. Ciekawy jest także smak samego farszu, bo jest dość wyrazisty. Widać, że jest lepiej doprawiony niż u konkurencji.

Cena także jest w porządku, co w połączeniu ze wszystkim daje wynik 6,5/10.

Podsumowanie. Po które pierogi sięgnąłbym ponownie?

W podsumowaniu chciałbym odpowiedzieć na pytanie, czy jeszcze raz wydałbym 42 zł za 6 pierogów w restauracji Magdy Gessler?

Odpowiedź jest dla mnie oczywista - nie. Powód to cena. Uważam, że nie warto aż tak przepłacać za potrawę, którą można kupić dużo taniej. Pierogi na wigilijnym stole to już po prostu tradycja. Mają tam być, ale nie muszą królować. Jeśli jednak komuś zależy na tym, aby smak każdej potrawy był wyborny, bez zwracania uwagi na koszta, to oczywiście pierogi Magdy Gessler sprawdzą się świetnie.

Kolejny raz za to wybrałbym się po pierogi do Biedronki. Ich smak i cena mnie do tego przekonują.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(548)
Grafawi
9 miesięcy temu
Hmm. Tylko że pierogi z Lidla czy Biedronki są produkowane masowo w tonach przez maszyny produkcyjne a pani Gessler robione są ręcznie w dziesiątkach kilogramów i to nie jest sprawiedliwe porównanie produktów. Więc różnica zawsze będzie inna.
Roksana
9 miesięcy temu
Sama lepię pierogi, z prawdziwkami,pieczarkami z kurkami,wychodzi owiele taniej,a jeśli ktoś głupi niech kupuje od tej pseudo restauratorki.
Polka
9 miesięcy temu
Robiłam i robię doskonałe pierogi za znacznie niższa cenę. Jeszcze nikt przez te wiele lat nie powiedział złego słowa. Wręcz odwrotnie. Chwalą i zajadają. Ruskie, z serem, szpinakiem jedzą dzieci które nie lubią szpinaku, z mięsem, kaszą, i wiele innych.
Babcia Józia
9 miesięcy temu
Artykuł sponsorowany przez p. Magdę i TVN. Autorze co ci obiecali?
Lena
9 miesięcy temu
Ojej,a kto by tam poszedł.Sama sobie robię, może nawet lepsze. ,trzeba być idiota by wydawać tyle pieniędzy ,bo co ?Geslerowe?
Magda
9 miesięcy temu
ja tam wolę z Lidla - smakuję mi bardziej smak, a doprawić sobie można zawsze na talerzu.
Magda
9 miesięcy temu
A jak robi rewolucję to ceny niskie.W Rzeszowie otworzyła cukiernie którą zamknął sanepid bo taka dama wielka
Zyta
9 miesięcy temu
Zamawia glupi i potem steka - sama latami robie pierogi i poeiem , zadne ze sklepu nie dorownuja tym robionym w domu i tym Pani Geslerowej . A jak biedak chce tanioche z biedry zrec to niech to czyni ale niech potem nie steka - w renomowanych testaurscjach placa nieraz ludzie za kolacje wiecej jak ow pismak zarabia w pol roku . Tak to bywa jak duren bierze sie za porownania - moze niech porowna ceny butow lub torebek to przejrzy na slepia .
Lucy
9 miesięcy temu
Czy to reklama Biedronki?
Aga
9 miesięcy temu
Obrzydliwe są wszelkie pierogi i tuczące, co widać. Nigdy tego nie jem.
Bonii
9 miesięcy temu
Tak wieki że śmiało można się nim udławić. A artykuł to czysta płatna autoreklama. Osobiście lubię te małe na jednego kęsa.
Gość
9 miesięcy temu
A potem siedzi w święta pod palmami
kot
9 miesięcy temu
Nie lubię pierogów i nie jadamy ich na wigilię.
mores
9 miesięcy temu
Żeby porównanie było miarodajne powinno się podać wagę pierogów od Fukiera. Wiadomo tylko, że było ich 6. Na oko są o wiele większe. Natomiast pomysł transportowania w słoiku jest kuriozalny. Za tę cenę to każdy powinien być indywidualnie zawinięty w sreberko. Poza tym z opisu wynika, że od Gessler były już ugotowane (z masełkiem :). Te z marketów są tylko sparzone i trzeba je samemu ugotować. To też wpływa na walory smakowe. Tak że cały test do bani.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić