Nawet 5 tys. zł kary. Grzybiarze muszą o tym wiedzieć

Próby zarabiania na grzybach niekiedy kończą się mandatami. O czym należy pamiętać, by uniknąć przykrych konsekwencji? Nad tematem pochylił się dziennik "Fakt". Okazuje się, że jest kilka istotnych aspektów.

Grzybobranie może zakończyć się dotkliwym mandatemGrzybobranie może zakończyć się dotkliwym mandatem
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Mateusz Domański

Z projektu nowelizacji rozporządzenia Ministra Zdrowia jasno wynika, że świeże grzyby dopuszczone do handlu będą mogły być przechowywane dłużej niż 48 godzin. Ma się to przyczynić do ograniczenia marnowania żywności.

Aktualnie maksymalny okres przechowywania świeżych grzybów dopuszczonych do obrotu to 48 godzin w temp. 10 st. Celsjusza. Ministerstwo zamierza znieść ten przepis.

Wprowadzana zmiana ułatwi logistykę towarów i wyeliminuje konieczność wycofywania grzybów z obrotu po upływie terminu ważności atestu, a tym samym przyczyni się do ograniczenia marnowania żywności - zaznaczył resort.

Zbieranie i sprzedaż grzybów. Oto możliwe konsekwencje

Wybierając się na grzybobranie, trzeba mieć świadomość możliwych konsekwencji. Nie można zbierać grzybów w parkach narodowych, ale i młodnikach o wysokości do 4 m, rezerwatach czy poligonach wojskowych. Grozi za to kara pieniężna do 250 zł lub nagana. Możliwe są także mandaty do 500 zł za niszczenie grzybni.

Świeżo zebrane grzyby wolno sprzedawać tylko w placówkach handlowych lub na targowiskach pod warunkiem uzyskania atestu wydanego przez klasyfikatora, lub grzyboznawcę - podkreśla "Fakt".

Atesty powinny zawierać: wielkość partii, przynależność gatunkową oraz cechy organoleptyczne. Można je uzyskać w stacjach sanitarno-epidemiologicznych. Zlekceważenie tych zasad może skutkować karą w wysokości od 1 do 5 tys. zł.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie