Podróż autobusem zapamięta na zawsze. Przeżyła 11-godzinny koszmar

W podróży nie zawsze wszystko przebiega po naszej myśli, jednak historia rozmówczyni "Gazety Wyborczej" pokazuje, jak wiele zależy od przewoźnika. Podróżując FlixBusem pani Małgorzata spędziła niemal 11 godzin z 7-letnim synem na kolanach, gdyż fotel był zepsuty. Do tego autobus miał 2-godzinne opóźnienie, co mocno wpłynęło na samopoczucie pasażerów.

Flixbus logo is seen on a bus parked in Krakow, Poland on February 14, 2022. (Photo by Jakub Porzycki/NurPhoto via Getty Images)Podróżując FlixBusem, pani Małgorzata spędziła niemal 11 godzin z synem na kolanach
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Paulina Antoniak

Pani Małgorzata mieszka z dziećmi i mężem w Luksemburgu. W kwietniu przebywała z 14-letnią córką i 7-letnim synem w Warszawie. Kobieta zdecydowała się wracać do domu FlixBusem. Aby dotrzeć do Luksemburga, rodzina musiała się jednak przesiąść w Lipsku.

– Pojechaliśmy na Dworzec Zachodni. O godz. 11:19 FlixBus wysłał sms, że wszystko się zgadza: startujemy o 11:30, o 22:30 będziemy w Lipsku – relacjonowała pani Małgorzata w rozmowie z "Wyborczą".

Na miejscu okazało się, że autobus ma dwugodzinne opóźnienie. - Pracownik odpowiedział, że ktoś się ze mną skontaktuje w tej sprawie i przebukują bilet. No to czekałam. O godzinie 13:10 podstawili bus i znowu pojawił się ten sam pracownik. Zaczął sprawdzać bilety. Zwróciłam się do niego, że dotąd nikt się ze mną nie skontaktował – tłumaczyła pani Małgorzata.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

FlixBus podniesie ceny biletów? "Gdy paliwo drożeje, ludzie przesiadają się do transportu zbiorowego"

Dwugodzinne opóźnienie, zepsuty fotel i 8 zł rekompensaty

W końcu, po dwóch godzinach podjechał autobus. Na domiar złego okazało się, że jedno z dwóch zarezerwowanych siedzeń jest zepsute. Z racji tego, że wszystkie siedzenia podwójne były już zajęte, kobieta całą 11-godzinną podróż trzymała dziecko na kolanach. Zgłoszenie problemu kierowcy nie przyniosło żadnych rezultatów. Dodatkowo nadal pozostawała nierozwiązana kwestia przesiadki.

W Lipsku autobus miał być o północy. Nie wyobrażałam sobie, bym mogła o tej porze zostać na dworcu. Nie znam miasta, nie wiem, jak się tam poruszać, gdzie szukać noclegu. Bus, którym podróżowaliśmy, jechał do Brukseli, więc pomyślałam, że może zostanę w nim i dojadę do końca trasy. Z Brukseli łatwiej dostać się do Luksemburga niż z Lipska, jest więcej połączeń, nawet mąż może po mnie wyjechać - tłumaczyła kobieta.

Przez problemy z internetem w autobusie kobieta dopiero po dłuższym czasie otrzymała informację o przebukowaniu biletów - przebukowano je do Saarbrücken, gdzie trzeba by było czekać kolejne cztery godziny na autobus do Luksemburga. Dlatego pani Małgorzata umówiła się z mężem, że ten odbierze ją w tym mieście.

Po doznanych problemach w podróży FlixBusem, kobieta zgłosiła się do przewoźnika z reklamacją. Chciała, by zwrócono jej koszt biletów na trasie Saarbrücken-Luksemburg, których nie wykorzystała, bo z dworca ją i dzieci odebrał mąż oraz częściową kwotę za bilety na trasie Warszawa-Lipsk, w ramach rekompensaty za opóźnienie i zepsute siedzenie.

Przewoźnik zdecydował ostatecznie przyznać rekompensatę jedynie za uszkodzony fotel. Pani Małgorzata otrzymała całe 8 zł odszkodowania...

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Tragiczna śmierć Polaka we Francji. Bliscy wystosowali apel
Tragiczna śmierć Polaka we Francji. Bliscy wystosowali apel
"Nie drzeć się jak orangutany". Nie wytrzymali. I nagle taka odpowiedź
"Nie drzeć się jak orangutany". Nie wytrzymali. I nagle taka odpowiedź
"Nie wierzę". Ludzie przecierają oczy. Kuriozalne sceny w Poznaniu
"Nie wierzę". Ludzie przecierają oczy. Kuriozalne sceny w Poznaniu
Wyniki Lotto 05.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 05.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Istny wysyp, są ich miliony. Leśnicy oczarowani. "Niesamowite wrażenie"
Istny wysyp, są ich miliony. Leśnicy oczarowani. "Niesamowite wrażenie"
Tysiące ton na dnie Bałtyku. "Toksyczna bomba". Naukowcy alarmują
Tysiące ton na dnie Bałtyku. "Toksyczna bomba". Naukowcy alarmują
Nagrali bociana. "Poruszający". Już blisko 100 tys. wyświetleń
Nagrali bociana. "Poruszający". Już blisko 100 tys. wyświetleń
Rosja buduje bazy na Białorusi. Eksperci ostrzegają Polskę
Rosja buduje bazy na Białorusi. Eksperci ostrzegają Polskę
"Nic cię teraz nie uratuje". Mocne słowa do Trumpa. Krytyk grzmi
"Nic cię teraz nie uratuje". Mocne słowa do Trumpa. Krytyk grzmi
Mijają ją tysiące turystów. Willa "Pod Skocznią" kryje mroczną tajemnicę
Mijają ją tysiące turystów. Willa "Pod Skocznią" kryje mroczną tajemnicę
Niesie się ujęcie z Bieszczad. To nie dzieło AI. Aż przecierają oczy
Niesie się ujęcie z Bieszczad. To nie dzieło AI. Aż przecierają oczy
Wyskoczył z leśnych ostępów. Widzieli go tylko przez moment. Spójrzcie
Wyskoczył z leśnych ostępów. Widzieli go tylko przez moment. Spójrzcie